Polonia B. - Bełchatów 1-0. - Mamy lidera! - skandowali kibice
31.07.2009
- Mamy lidera! Polonio, mamy lidera! - niosło się na trybunach po końcowym gwizdku arbitra. Bytomskim fanom nie przeszkadzało, że 1. miejsce w tabeli ich zespół najpewniej już niebawem opuści, a nawet to, że do przerwy niemiłosiernie się wynudzili. Nad pierwszą częścią spotkania lepiej spuścić zasłonę milczenia. Ale mecz piłkarski to przecież dwie połowy... A tą drugą zdecydowanie na swoje konto zapisała Polonia.
Nie byłoby happy endu, gdyby nie odważna decyzja Szymona Sawali. - Trener nakazał, bym przy rzutach rożnych stał na 8. metrze, a potem cofał się i czyhał na zbite piłki - bohater Bytomia wyjaśniał swoją obecność tuż przed linią pola karnego. - Nie było łatwo, bo futbolówka kilka razy poszła w kozioł. Na szczęście pomogli mi trochę... obrońcy gości - śmiał się Sawala. I rzeczywiście, zanim piłka ugrzęzła w bramce, odbiła się jeszcze od któregoś z rywali.
Zwycięstwo gospodarzy mogło być bardziej okazałe. - Po "główce" Adriana Klepczyńskiego już zaczynałem się cieszyć. Nie wiem, jak golkiper Bełchatowa zdołał to wybronić - zauważył Grzegorz Podstawek. Niezwykle blisko wpisania się na listę strzelców był również Tomasik. Jego zaskakujący strzał z rzutu wolnego Sapela zdołał sparować dosłownie końcami palców!
- Należał się nam też rzut karny - Podstawek wskazywał na akcję, po której w "szesnastce" GKS-u padł Bażik. Przyjezdnym trzeba natomiast oddać, że przy odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do remisu. Pojedynek z Ujkiem w świetnym stylu wygrał jednak Skaba. Trener Jurij Szatałow nie miał zamiaru wytykać tego błędu swoim defensorom. - Momentami pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony - pochwalił zespół.
Przeczytaj relację "minuta po minucie" z meczu: Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1-0 >
Pod szatniami
Grzegorz Podstawek (napastnik Polonii): Potrafiliśmy długo utrzymywać się przy piłce. Byliśmy zdecydowanie lepsi. A że nie wpadły kolejne bramki... Graliśmy z tak dobrym przeciwnikiem, że już jednobramkowe zwycięstwo trzeba uznać za sukces.
Maciej Małkowski (pomocnik GKS-u): Zagrałem bardzo słabo, a na domiar złego przyczyniłem się do utraty bramki. Całe szczęście, że przed nami w tym sezonie jeszcze 29 spotkań.
Szymon Sawala (pomocnik Polonii): Zwycięstwo na początek rozgrywek bardzo nas cieszy, ale zdajemy sobie też sprawę, że przed nami jeszcze wiele pracy. Z każdym kolejnym spotkaniem będzie to wyglądać lepiej.
Mariusz Ujek (napastnik GKS-u): Była szansa na wywiezienie stąd chociażby jednego punktu. Trzeba wracać do domu i zacząć myśleć o meczu z Jagiellonią.
Konferencja prasowa
Rafał Ulatowski (trener GKS-u): Gdyby moi zawodnicy zachowali ustawienie, jakie im rozrysowałem, to tej bramki udałoby się nam uniknąć. Przed meczem mówiło się, że to Bełchatów jest faworytem. Boisko potwierdziło raz jeszcze, że faworytów w piłce nie ma. Pozytyw? Ruszyła liga i mogę z piłkarzami rozmawiać o meczu, krzyczeć na nich, być sfrustrowany.
Jurij Szatałow (trener Polonii): Fajnie, że bramkę zdobył nasz nowy zawodnik. Bełchatów miał dwie znakomite sytuacje do strzelenia gola, ale był nieskuteczny.
Nie byłoby happy endu, gdyby nie odważna decyzja Szymona Sawali. - Trener nakazał, bym przy rzutach rożnych stał na 8. metrze, a potem cofał się i czyhał na zbite piłki - bohater Bytomia wyjaśniał swoją obecność tuż przed linią pola karnego. - Nie było łatwo, bo futbolówka kilka razy poszła w kozioł. Na szczęście pomogli mi trochę... obrońcy gości - śmiał się Sawala. I rzeczywiście, zanim piłka ugrzęzła w bramce, odbiła się jeszcze od któregoś z rywali.
Zwycięstwo gospodarzy mogło być bardziej okazałe. - Po "główce" Adriana Klepczyńskiego już zaczynałem się cieszyć. Nie wiem, jak golkiper Bełchatowa zdołał to wybronić - zauważył Grzegorz Podstawek. Niezwykle blisko wpisania się na listę strzelców był również Tomasik. Jego zaskakujący strzał z rzutu wolnego Sapela zdołał sparować dosłownie końcami palców!
- Należał się nam też rzut karny - Podstawek wskazywał na akcję, po której w "szesnastce" GKS-u padł Bażik. Przyjezdnym trzeba natomiast oddać, że przy odrobinie szczęścia mogli doprowadzić do remisu. Pojedynek z Ujkiem w świetnym stylu wygrał jednak Skaba. Trener Jurij Szatałow nie miał zamiaru wytykać tego błędu swoim defensorom. - Momentami pokazaliśmy się z naprawdę dobrej strony - pochwalił zespół.
Przeczytaj relację "minuta po minucie" z meczu: Polonia Bytom - GKS Bełchatów 1-0 >
Pod szatniami
Grzegorz Podstawek (napastnik Polonii): Potrafiliśmy długo utrzymywać się przy piłce. Byliśmy zdecydowanie lepsi. A że nie wpadły kolejne bramki... Graliśmy z tak dobrym przeciwnikiem, że już jednobramkowe zwycięstwo trzeba uznać za sukces.
Maciej Małkowski (pomocnik GKS-u): Zagrałem bardzo słabo, a na domiar złego przyczyniłem się do utraty bramki. Całe szczęście, że przed nami w tym sezonie jeszcze 29 spotkań.
Szymon Sawala (pomocnik Polonii): Zwycięstwo na początek rozgrywek bardzo nas cieszy, ale zdajemy sobie też sprawę, że przed nami jeszcze wiele pracy. Z każdym kolejnym spotkaniem będzie to wyglądać lepiej.
Mariusz Ujek (napastnik GKS-u): Była szansa na wywiezienie stąd chociażby jednego punktu. Trzeba wracać do domu i zacząć myśleć o meczu z Jagiellonią.
Konferencja prasowa
Rafał Ulatowski (trener GKS-u): Gdyby moi zawodnicy zachowali ustawienie, jakie im rozrysowałem, to tej bramki udałoby się nam uniknąć. Przed meczem mówiło się, że to Bełchatów jest faworytem. Boisko potwierdziło raz jeszcze, że faworytów w piłce nie ma. Pozytyw? Ruszyła liga i mogę z piłkarzami rozmawiać o meczu, krzyczeć na nich, być sfrustrowany.
Jurij Szatałow (trener Polonii): Fajnie, że bramkę zdobył nasz nowy zawodnik. Bełchatów miał dwie znakomite sytuacje do strzelenia gola, ale był nieskuteczny.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów