Polacy zaczęli się dogadywać z Czechami w Wodzisławiu Śląskim?

28.01.2010
Przynajmniej tak wynika z lektury wywiadu z Ireneuszem Serwotką. - Niebawem ruszamy z akcją "Sercem jestem z Odrą". To wpisuje się do tego, co dzieje się w klubie - przekonuje prezes Odry.
I atmosfery nie psuje nawet fakt, że czeska firma Albresa nadal nie przelała zaległych pieniędzy, a mowa o nie byle jakiej kwocie, bo kilkuset tysiącach złotych. - Liczymy, że nowy pełnomocnik czeskiego inwestora - pan Surma, który tak pozytywnie wypowiada się o ostatnich działaniach w klubie, pomoże w wyjaśnieniu tej sprawy - oznajmia Serwotka na łamach Dziennika "Sport".

Ostatnio o Odrze mówi się w samych pozytywnych tonach za sprawą nieoczekiwanych transferów. - Wszystko jest konsultowane i dyskutowane z trenerem czy partnerem z Czech, tak, żeby optymalnie wzmocnić zespół - mówi "sternik" klubu. - Zimą wzmocni nas siedmiu-ośmiu piłkarzy. Myślę, że jako zarząd dopełnimy swoich zadań.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również