Pogrążone Jastrzębie?
27.07.2009
W Jastrzębiu łudzono się, że nawet jeśli nie uda się pozostać w I lidze, to klub powinien otrzymać licencję na grę szczebel niżej. W tym celu prezes GKS-u, Joachim Langer, udał się w sobotę na rozmowy do Warszawy. - Niestety. Kwota zaległości wobec Skarbu Państwa w przypadku tego klubu jest wielka - tłumaczy Krzysztof Smulski, przewodniczący Komisji ds. Licencji w II-lidze.
W tym momencie jastrzębianom pozostało ostatnie rozwiązanie. Mają cztery dni na odwołanie. To jednak, by miało jakiekolwiek szanse na powodzenie, musi zostać poparte "mocniejszymi papierami" niż te, które zostały dotychczas przedstawione przez prezesa Langera. Na chwilę obecną, miejsce GKS-u w I lidze zajął Motor Lublin, a z kolei w miejsce zespołu z Lubelszczyzny do II ligi, grupy wschodniej został dokoptowany GLKS Nadarzyn, który wcześniej przegrał baraż o udział w tej klasie rozgrywkowej.
W tym momencie jastrzębianom pozostało ostatnie rozwiązanie. Mają cztery dni na odwołanie. To jednak, by miało jakiekolwiek szanse na powodzenie, musi zostać poparte "mocniejszymi papierami" niż te, które zostały dotychczas przedstawione przez prezesa Langera. Na chwilę obecną, miejsce GKS-u w I lidze zajął Motor Lublin, a z kolei w miejsce zespołu z Lubelszczyzny do II ligi, grupy wschodniej został dokoptowany GLKS Nadarzyn, który wcześniej przegrał baraż o udział w tej klasie rozgrywkowej.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku