Pogoń z Ruchem. Wszystko się może zdarzyć

11.09.2014
Ligowa przerwa na występy reprezentacji narodowych dobiega końca. Zespoły T-Mobile Ekstraklasy wracają na boiska, a jako jedni z pierwszych wyjdą na nie piłkarze Pogoni Szczecin oraz Ruchu Chorzów. Początek tej konfrontacji już jutro o 20:30 na Stadionie Miejskim im. Floriana Krygiera.
Norbert Barczyk/pressfocus.pl
Historia ligowych pojedynków pomiędzy Pogonią, a „Niebieskimi” jest niezwykle długa i bogata w wydarzenia. Dość powiedzieć, że sięga ona jeszcze lat 50-tych ubiegłego stulecia i bilansuje się niezwykle wyrównanymi statystykami tych zmagań.

O ile jednak generalnie Ruch wygrywał z „Portowcami” dość często, to już jeśli chodzi o zwycięstwa odniesione konkretnie w Szczecinie, tak dobrze nie jest. Chorzowianie wywieźli komplet punktów znad morza jedynie czterokrotnie, na 37 wzajemnych pojedynków w Ekstraklasie. Czy w najbliższy piątek będzie miał miejsce ten piąty raz?

Ostatnie mecze obydwu zespołów wskazują na to, że „Niebiescy” nie są wcale bez szans na wyjazdowy sukces. Co prawda w tabeli to Pogoń jest wyżej i wyprzedza Ruch o dwa miejsca, jednakże jeśli wziąć pod uwagę tylko ostatnie spotkania, wyraźnie wskazują one na lepszą dyspozycję ekipy Jana Kociana.

„Portowcy” dobrze rozpoczęli ten sezon rozgrywkowy, odnosząc dwa zwycięstwa, z Podbeskidziem oraz Śląskiem. Potem jednak przyszło im trzykrotnie remisować, a dwa kolejne występy w Ekstraklasie, Pogoń przegrała (0:3 u siebie z Wisłą i 2:4 na wyjeździe z Górnikiem Łęczna).

Ruch wprost przeciwnie. Po początkowych kłopotach, gdy drużyna nie do końca radziła sobie łącząc walkę w Lidze Europy, z występami na krajowym poletku, teraz „Niebiescy” złapali drugi oddech. Efektem seria czterech ligowych spotkań bez porażki oraz coraz lepsza postawa zespołu.

W tej sytuacji może się okazać, że Pogoń, wzmocniona przed sezonem między innymi Rafałem Murawskim czy też wracającym do klubu Marcinem Robakiem, nie sprosta jednak rozpędzającej się „Niebieskiej” lokomotywie Kociana.

Z drugiej strony, od ostatniej porażki zespołu Dariusza Wdowczyka minęło już sporo czasu, a szczecinianie na pewno starali się wykorzystać przerwę w rozgrywkach jak najefektywniej. Nie zagra jednak najprawdopodobniej lider defensywy „Portowców” - kontuzjowany Brazylijczyk Hernani. Słowacki szkoleniowiec Ruchu będzie miał natomiast do dyspozycji całą trójkę graczy powoływanych niedawno do różnych reprezentacji (Filip Starzyński, Daniel Dziwniel, Eduards Visnakovs). Jedno tylko jest pewne: Czeka nas niezwykle ciekawy, emocjonujący pojedynek, w którym wszystko może się zdarzyć.

Początek rywalizacji w Szczecinie o 20:30 w piątek. Sędzią zawodów będzie Bartosz Frankowski z Torunia.
źródło: własne/niebiescy.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również