Pogoń - Ruch 1-0. Jak punktować, skoro gra się przez 45 minut?

19.11.2012
Znów przespali pierwszą połowę. Znów musieli gonić wynik. I znów nie dali rady. Był to piąty mecz w tym sezonie, w którym Ruch przegrał pierwszą połowę. Beniaminek ze Szczecina przykładnie ukarał chorzowian.
Wydarzenie
Filip Starzyński w 63. minucie trafił w poprzeczkę, zaś dobitkę z bliskiej odległości Macieja Jankowskiego obronił bramkarz Pogoni Szczecin. Była to zdecydowanie najlepsza okazja Ruchu do wyrównania. "Figo" uderzył piłkę z okolic 17. metra niemal idealnie. Jankowski zaś nie był na pozycji spalonej.

Bohater
Takafumi Akahoshi. Zdecydowanie się wyróżniał, choć nie zdobył gola. Jego efektowne dryblingi były ozdobą tego spotkania. Najczęściej ośmieszany był Marcin Kikut.

Rozczarowanie
Letnie transfery Ruchu. Można już pokusić się o takie stwierdzenie. Marcin Kikut i Mindaugas Panka byli dziś najsłabszymi zawodnikami na boisku. Nic dziwnego, że szybko zostali zmienieni. Kikut stracił piłkę po czym Pogoń objęła prowadzenie. Natomiast Panka zaliczył bardzo wiele strat.

Co ciekawego

- Arkadiusz Lewiński zadebiutował dziś w ekstraklasie. Jest w Chorzowie od blisko roku, ale szansę dostał dopiero dziś od Jacka Zielińskiego. Od razu został rzucony na głęboką wodę, bo wystąpił od pierwszej minuty. I nie spisał się źle na tle przeciętnych kolegów.

- Pierwsze spotkanie w ekstraklasie rozegrał dziś również Mateusz Kwiatkowski, który wszedł na boisko w drugiej połowie. Zaowocowała dobra postawa w Młodej Ekstraklasie.

- Ruch do Szczecina wyruszył bez kilku środkowych pomocników. Marcin Malinowski i Gabor Straka narzekają na kontuzje. Paweł Lisowski - ich naturalny zmiennik do tej pory - tym razem nie znalazł uznania w oczach trenera Zielińskiego.

- Grzegorz Kuświk mógł zostać bohaterem, lecz w 89. minucie uderzył wprost w środek bramki.

- Michal Peskovic nadal czeka na drugie spotkanie w tym sezonie, w którym nie przepuści gola.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również