Podsumowanie - Ruch
10.12.2008
Zdaniem eksperta
[b]Dariusz Fornalak[/b] (były piłkarz i trener Ruchu): Drużyna, która w bardzo dobrym stylu pokonała Lecha Poznań, wygrała z krakowską Wisłą, rozegrała zbyt wiele spotkań bez wyrazu. Amplituda była za duża. Jest zatem duże pole do popisu. Ruch może być klubem, który zaakcentuje swą obecność w ekstraklasie. Na pewno potrzeba czasu, aż drużyna przestawi się na inny styl, który wprowadził Bogusław Pietrzak. Zastąpienie opcji słowackiej polską uważam za słuszny krok. Wzmocnieniem na pewno okazał się Marcin Zając. Niewyraźny był Piotr Ćwielong. Szwankowała zresztą cała ofensywa.
Najlepszy piłkarz
[b]Tomasz Brzyski[/b] - prezentował zdecydowanie najrówniejszą formę, choć był rzucany niemal po całym boisku - od lewej obrony, przez skrzydło, środek pomocy, aż po atak! Gol zdobyty we Wrocławiu może być ozdobą rundy.
Najlepszy mecz
[b]Z Lechem Poznań (2-0)[/b] - nawet Deportivo La Coruna tak nie zdominowało „Kolejorza”, jak Ruch w meczu na Cichej. Goście właściwie nie stworzyli sobie stuprocentowej sytuacji!
[b]Plusy[/b]
- Ruch dopiął wreszcie swego - spłacił resztę zadłużenia i zadebiutował na giełdzie, jako pierwszy polski klub,
- „Niebiescy” byli zdolni zostawić w pokonanym polu takich przeciwników, jak Lech Poznań, czy Wisła Kraków,
- latem pozyskano ledwie dwóch zawodników, ale Maciej Scherfchen i Marcin Zając przez całą rundę wybiegali w pierwszym składzie,
- dobrze spisywała się formacja defensywna, a małym odkryciem jest Maciej Sadlok, dzielnie radzący sobie na środku obrony,
- poza ostatnim meczem solidnie spisywał się między słupkami Krzysztof Pilarz,
- drużyna z Młodej Ekstraklasy jest zdecydowanie najlepsza w kraju, co dobrze rokuje na przyszłość. Młodzież jest oczkiem w głowie Mariusza Klimka, głównego udziałowca spółki.
[b]Minusy[/b]
- słaba postawa ofensywy, która strzeliła ledwie 12 bramek,
- niewiele wnoszący do gry obcokrajowcy,
- wahania formy, czyli wygrana z Polonią Bytom i następnie porażka z Odrą (0-3), zwycięstwo z Lechem i ledwie remis z Piastem (0-0), rozłożenie na łopatki Wisły i po kilku dniach klęska we Wrocławiu ze Śląskiem,
- problemy z identyfikatorami, zakupem biletów i wejściem na stadion, które zniechęcały kibiców do oglądania Ruchu na żywo,
- manifestowanie tradycją i jednoczesne zapominanie o niej, jak w przypadku braku wigilii w kawiarni klubowej.
[b]Dariusz Fornalak[/b] (były piłkarz i trener Ruchu): Drużyna, która w bardzo dobrym stylu pokonała Lecha Poznań, wygrała z krakowską Wisłą, rozegrała zbyt wiele spotkań bez wyrazu. Amplituda była za duża. Jest zatem duże pole do popisu. Ruch może być klubem, który zaakcentuje swą obecność w ekstraklasie. Na pewno potrzeba czasu, aż drużyna przestawi się na inny styl, który wprowadził Bogusław Pietrzak. Zastąpienie opcji słowackiej polską uważam za słuszny krok. Wzmocnieniem na pewno okazał się Marcin Zając. Niewyraźny był Piotr Ćwielong. Szwankowała zresztą cała ofensywa.
Najlepszy piłkarz
[b]Tomasz Brzyski[/b] - prezentował zdecydowanie najrówniejszą formę, choć był rzucany niemal po całym boisku - od lewej obrony, przez skrzydło, środek pomocy, aż po atak! Gol zdobyty we Wrocławiu może być ozdobą rundy.
Najlepszy mecz
[b]Z Lechem Poznań (2-0)[/b] - nawet Deportivo La Coruna tak nie zdominowało „Kolejorza”, jak Ruch w meczu na Cichej. Goście właściwie nie stworzyli sobie stuprocentowej sytuacji!
[b]Plusy[/b]
- Ruch dopiął wreszcie swego - spłacił resztę zadłużenia i zadebiutował na giełdzie, jako pierwszy polski klub,
- „Niebiescy” byli zdolni zostawić w pokonanym polu takich przeciwników, jak Lech Poznań, czy Wisła Kraków,
- latem pozyskano ledwie dwóch zawodników, ale Maciej Scherfchen i Marcin Zając przez całą rundę wybiegali w pierwszym składzie,
- dobrze spisywała się formacja defensywna, a małym odkryciem jest Maciej Sadlok, dzielnie radzący sobie na środku obrony,
- poza ostatnim meczem solidnie spisywał się między słupkami Krzysztof Pilarz,
- drużyna z Młodej Ekstraklasy jest zdecydowanie najlepsza w kraju, co dobrze rokuje na przyszłość. Młodzież jest oczkiem w głowie Mariusza Klimka, głównego udziałowca spółki.
[b]Minusy[/b]
- słaba postawa ofensywy, która strzeliła ledwie 12 bramek,
- niewiele wnoszący do gry obcokrajowcy,
- wahania formy, czyli wygrana z Polonią Bytom i następnie porażka z Odrą (0-3), zwycięstwo z Lechem i ledwie remis z Piastem (0-0), rozłożenie na łopatki Wisły i po kilku dniach klęska we Wrocławiu ze Śląskiem,
- problemy z identyfikatorami, zakupem biletów i wejściem na stadion, które zniechęcały kibiców do oglądania Ruchu na żywo,
- manifestowanie tradycją i jednoczesne zapominanie o niej, jak w przypadku braku wigilii w kawiarni klubowej.
Polecane
Ekstraklasa