Podsumowanie okresu przygotowawczego Ruchu

05.02.2015
Piłkarze Ruchu Chorzów zakończyli swoje zgrupowanie w tureckim Side. Od meczu inaugurującego rundę wiosenną T-Mobile Ekstraklasy dzieli ich nieco ponad tydzień.
Łukasz Laskowski/Press Focus
Przygotowania do rundy wiosennej, trwające od miesiąca, dobiegają końca. Podopieczni Waldemara Fornalika byli w tym czasie na dwóch zgrupowaniach: w Rybniku-Kamieniu i Side. W trakcie ich trwania piłkarze z Cichej rozegrali dziewięć sparingów. W sześciu wygrywali, dwa zakończyły się remisami, a pokonani zostali dopiero w ostatnim meczu obozu nad Morzem Śródziemnym przez Worskłą Połtawę. Bilans bramkowy to 15-7 na korzyść bramek strzelonych. Najlepszym strzelcem "Niebieskich" w meczach towarzyskich był Grzegorz Kuświk, który pięciokrotnie znajdował drogę do bramki rywali. Spośród wszystkich sparing partnerów, z jakimi chorzowianom przyszło się zmierzyć w okresie przygotowawczym, z pewnością najcięższe były pojedynki w Turcji.

– To byli mocni rywale. Szwajcarzy, Ukraińcy… Od każdego można było się czegoś nauczyć, sprawdzić się. Ktoś powie, że mecz z Macedończykami z Turnova był odrobinę słabszy. Pewnie tak, ale to też nie był rywal, o którym można powiedzieć, że był słaby, że ten mecz nic nam nie dał. Na koniec zagraliśmy z zespołem z Połtawy i tak jak oczekiwaliśmy był to przeciwnik najsilniejszy – mówił trener Waldemar Fornalik.

Porównując natomiast warunki w jakich piłkarzom były dane trenować przez ostatni miesiąc to zdecydowanie lepsze były one na zagranicznym zgrupowaniu.

–  Jesteśmy tutaj nie pierwszy raz, ale na tak dobrych boiskach jeszcze nigdy nie trenowaliśmy. Boiska zawsze były dobre, ale tym razem pracowaliśmy na bardzo dobrych. O warunkach pobytu nawet nie będę mówił, bo o hotelu wszyscy mówią tutaj bardzo dobrze. Ruch zmienił hotel w Side, ale można powiedzieć, że tylko na tym zyskaliśmy, gdyż standard pobytu jeszcze się polepszył. Mieliśmy też szczęście co do pogody. Nie wypadła nam żadna jednostka treningowa. Bywało tak, że kończyła się ulewa, a my zaczynaliśmy trening, czy mecz. Wstrzeliwaliśmy się w takie okna pogodowe – kontynuował szkoleniowiec Ruchu.

Bardzo dobrą wiadomością zarówno dla trenera, drużyny jak i spragnionych zwycięstw kibiców jest to, że żaden z zawodników nie doznał poważnej kontuzji i jeżeli nic się nie wydarzy w nadchodzącym tygodniu to wszyscy będą do dyspozycji trenera na pierwszy mecz rundy wiosennej. 

– Wszyscy są zdrowi. To ważne, bo jeżeli w tym okresie przygotowań zawodnik wypadnie na dwa, trzy tygodnie, to potem odbija się to na jego formie. Nie mówię, że takiej przerwy w treningach nie można potem odrobić, ale jednak to wymaga czasu. Nas to na szczęście ominęło i cały zespół sumiennie realizował plan treningowy – zakończył były selekcjoner reprezentacji. 

Pierwsze spotkanie rundy wiosennej T-Mobile Ekstraklasy "Niebiescy" rozegrają 14 lutego. Podejmą na własnym boisku Piasta Gliwice, który do ligowych zmagań również przygotowywał się w Side. Początek walentynkowego spotkania o godzinie 15.30.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Dawid Harężlak

Przeczytaj również