Podstawek: Po raz pierwszy mam pretensje do trenera Góralczyka

11.05.2011
Polonia Bytom zagrała zbyt bojaźliwie z Cracovią. Czekała na kontry, zamiast atakować. Robert Góralczyk w "11" nie umieścił nominalnego napastnika, co zirytowało Grzegorza Podstawka.
Ewentualna wygrana w batalii z Cracovią znacznie przybliżyłaby Polonię do pozostania w ligowej elicie. Rzeczywistość okazała się brutalna. Mało tego, po końcowym gwizdku Grzegorz Podstawek wyraził swoje niezadowolenie z bycia na ławce rezerwowych. - Swoją ambicją i zaangażowaniem zdziałałbym dużo więcej na boisku - przekonuje 32-latek, który w Polonii ma najdłuższy staż spośród wszystkich grających obecnie w niej piłkarzy.

Kibice po meczu wyrazili swoją dezaprobatę i niezadowolenie z postawy zawodników bytomskiej Polonii. Do fanów podeszło zaledwie kilku piłkarzy. W tym gronie byli między innymi kapitan zespołu - Błażej Telichowski, a także wspomniany Podstawek. - Nie może tak być. Kibice cały czas nas wspierali i wszyscy powinniśmy przyznać się do błędu - uważa ten ostatni.

 - Przegraliśmy bardzo istotny dla nas pojedynek. Pierwsza połowa z boku wyglądała tak, że do przeciwnika podchodziliśmy za mało agresywnie. Potem, niestety, było już trochę za późno na odwrócenie losów spotkania. Nie mam nic na nasze usprawiedliwienie - przyznaje Podstawek.
autor: Szymon Ziober

Przeczytaj również