Podczas meczu z Koroną zadebiutuje akcja "Czapka Mikołaja albo won z młyna"

06.12.2013
Po kryzysie kibicowskim w Piaście zaczęło się dziać lepiej. Przed dzisiejszym starciem na Okrzei z Koroną Kielce kasy biletowe były obciążone, a zainteresowanie nie spadło. To zwiastuje dla klubu lepsze czasy?
O komentarz poprosiliśmy redaktora naczelnego oficjalnego portalu kibiców Piasta Gliwice - Vartana Ayvazyana.

Derby odbyły się w bardzo pozytywnej i spokojnej atmosferze. To zaskoczenie?

- Była umowa - zero zadym. Zresztą, każdy chciał się pokazać w rywalizacji, ale tej pozytywnej - na doping. I to się sprawdziło. To przyniosło efekt, bo atmosfera na stadionie była naprawdę świetna. Oczywiście pominę fakt działalności SCORPION'a, przez którego zabrakło opraw, ale generalnie przez dziewięćdziesiąt minut z każdej ze stron była świetna zabawa. Każdy z kibiców, który pojawił się na Okrzei może być dumny, bo to właśnie on stworzył tak wyjątkowe widowisko.

Mecz z Górnikiem był wyjątkiem jeśli chodzi o frekwencję?
- Nie! Mecz z Górnikiem był początkiem. Wiele osób, które ostatnio przestały chodzić na Okrzei, w tym starciu przypomniało sobie, że Piast to wielkie emocje. Zresztą, zainteresowanie - zgodnie z przewidywaniem - nie opadło i teraz na Koronę widziałem równie długie kolejki w kasach biletowych, co przed derbami. Po trzydzieści-czterdzieści osób w nich stało, a to na pewno jest sygnał, że coś się ruszyło. Wychodzimy z kryzysu.

Czyli teraz Piast będzie pokazywać kibicowską jakość co mecz?
- Gdyby to, co działo się podczas derbów było tradycją, to bylibyśmy w czołówce polskiej ekstraklasy jeśli chodzi o doping. Niestety, u nas tego na co dzień nie ma, ale widać pewną ważną rzecz - że Gliwice naprawdę mają potencjał i Piast może bardzo szybko dobić do czołowych polskich ekip. A to było widać właśnie w tym pojedynku. Po prostu jesteśmy leniwi, bo jak trzeba się pokazać z dobrej strony, to młyn jest zapełniony, a kiedy mobilizacja jest mniejsza - ludzie nie przychodzą... Ale podczas derbów docierały do nas sygnały z różnych miejsc, że są tam nasi kibice. Gliwicka Brzezinka, gliwickie Łabędy, gliwicki Kopernik czy Pyskowice - dochodziły do nas wiadomości, że chłopaki tam są i działają. Na razie nieliczni, ale to prawdopodobnie będzie się rozwijać i Piast będzie miał jeszcze większą moc. Choć to melodia przyszłości. Łabędy czy Sośnica - one należą do Gliwic od niedawna i trudno będzie tam zaskarbić sobie fanów.

Na zdobywanie kibiców przyjdzie czas. Teraz wy - jako kibice - podbijacie serca wychowanków domu dziecka. Akcja "Czapka Mikołaja albo won z młyna" bardzo dobra!
- Wymyśliliśmy to razem z chłopakami z oficjalnego portalu kibiców Piasta Gliwice. Chodzi o to, żeby każdy zakupił czapkę mikołaja za pięć złotych, wspomagając tym samym dom dziecka. Zainwestowaliśmy w kilkaset takich czapeczek i mamy zamiar wszystkie je sprzedać. Po pierwsze - pomagamy, a po drugie - będziemy wyglądać w młynie jednolicie, co jest bardzo pozytywne. Połączyliśmy tę akcję z zaangażowaniem ASP, które rokrocznie zbiera gadżety klubowe dla dzieciaków. Powstała jedna wielka inicjatywa i wydaje się, że wszystkie czapeczki się rozejdą. A jeśli akcja się sprawdzi - będzie to mogło stać się naszą tradycją.

Klub chyba też wychodzi wam na przeciw.
- Tak. W końcu doczekaliśmy się dystrybucji biletów poza stadionem. Otwarto też sklep kibica, który - mimo że w trakcie rozwoju - może cieszyć. Bo kibic - żeby iść na mecz - musi mieć szalik. To prosta, ale dotąd zaniedbywana kwestia. Teraz marketing zaczyna się tworzyć, co również jest pozytywnym aspektem.

Na koniec kwestia czysto sportowa - dziś będzie spokojnie. W końcu ostatnia porażka...
- ... była bolesna. Chociaż piłkarzy w minimalnym stopniu usprawiedliwia fakt, że to spotkanie przegrali kilka dni po tym, jak wygrali z Górnikiem 2-0. Stąd dziś nie będzie zwalniania nikogo. Z Koroną piłkarze będą musieli pokazać, że im zależy. Tutaj nie chodzi tylko o wygrywanie, ale o zaangażowanie. Nie mamy zamiaru ingerować w szatnie, niezależnie od rezultatu sportowego. Gdzieś tam wcześniej pojawiła się panika i niepotrzebne incydenty, ale już jest spokojnie i dajemy wszystkim komfort pracy.

Piast Gliwice - Korona Kielce
piątek, 18:00
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również