Pod choinką Jacka Zielińskiego znajdzie się sporo niebieskich prezentów
24.12.2012
- Święta Bożego Narodzenia to jedne z niewielu dni w roku, gdy jesteśmy wszyscy razem. Do naszego Tarnobrzega, gdzie mieszka moja żona, zjeżdżamy się z różnych stron Polski. Ja z Chorzowa, a synowie z Krakowa i Warszawy. Wigilię spędzamy u mamy, drugi dzień u nas, a później jeszcze odwiedzamy rodziców. Taka jest nasza tradycja - mówi Zieliński.
A co będzie pod choinką? - Będą koszulki oraz piłki - uśmiecha się. - Na naszym wigilijnym stole na pewno nie zabraknie barszczu z uszkami, karpia, kapusty z grzybami oraz pierogów. Po kolacji zaśpiewamy kolędy, a później oczywiście pasterka. Już od mojego dzieciństwa co roku chodzimy do kościoła Dominikanów.
- Na mojej głowie zawsze są zakupy. Zaopatruję lodówkę we wszystkie produkty, które zażyczy sobie moja żona - mówi z uśmiechem.
Więcej na niebiescy.pl
A co będzie pod choinką? - Będą koszulki oraz piłki - uśmiecha się. - Na naszym wigilijnym stole na pewno nie zabraknie barszczu z uszkami, karpia, kapusty z grzybami oraz pierogów. Po kolacji zaśpiewamy kolędy, a później oczywiście pasterka. Już od mojego dzieciństwa co roku chodzimy do kościoła Dominikanów.
- Na mojej głowie zawsze są zakupy. Zaopatruję lodówkę we wszystkie produkty, które zażyczy sobie moja żona - mówi z uśmiechem.
Więcej na niebiescy.pl
Polecane
Ekstraklasa