Pochodzi z Chorzowa, ale oczekuje, że Śląsk wygra z Wisłą

04.05.2012
- Remis albo porażka może i dadzą nam możliwość gry w europejskich pucharach, ale nie osiągniemy tego, na co wszyscy pracowaliśmy przez cały ten sezon, czyli tytułu mistrza Polski - mówi Piotr Ćwielong.
"Pepe" pochodzi z Chorzowa. Grał w Ruchu, z którego został sprzedany do Wisły Kraków. Dziś przywdziewa barwy Śląska Wrocław. Dla niego finisz rozgrywek jest zatem wyjątkowy.

- Wiadomo, że każdy kibic chce, żeby mistrzostwo zdobył kto inny niż Legia. Wiadomo też, że kibice Wisły i Śląska sympatyzują ze sobą, ale kogo to będzie obchodziło na boisku? W Wiśle nie zagra zbyt wielu Polaków. Jest za to spory obcokrajowców, którzy na pewno profesjonalnie podejdą do tego spotkania. Dodatkowo drużynę prowadzi trener Probierz, który na pewno nie pozwoli sobie na to, żeby ktoś przeszedł obok meczu. Wydaje mi się, że to będzie dla nas najtrudniejszy mecz w tym sezonie - uważa Ćwielong.

- Teraz wszystko jest w naszych rękach i nie musimy się oglądać na inne zespoły - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl / wisla.krakow.pl

Przeczytaj również