Po punkty bez kapitana. Kolejne wyzwanie dla Ruchu

04.03.2017
Potrafi zirytować fanów z Cichej rzucającym się w oczy koszmarnym błędem, by po chwili stać się opoką, bez której defensywie chorzowskiego Ruchu trudno sobie poradzić. Rafał Grodzicki wiosną znowu wskoczył na kapitalny poziom, tymczasem w Niecieczy ekipa Waldemara Fornalika w walce o kolejne punkty będzie musiała radzić sobie bez swojego kapitana.
Rafał Rusek/PressFocus
Po zimowych przygotowaniach na inaugurację z Cracovią usiadł na ławce rezerwowych. Ruch zagrał słabo i raz jeszcze okazało się, że Rafał Grodzicki jest w tej drużynie niezbędny. Charakter, doświadczenie, spokój - te elementy miały być atutem w kolejnym, ważnym i trudnym starciu z Legią przy Łazienkowskiej, na który "Grodek" wyszedł już w podstawowym składzie. Zagrał kapitalnie, stając się poniekąd symbolem zwycięstwa "niebieskich" na terenie mistrzów Polski. Ruch odznaczał się konsekwencją, agresją w odbiorze i umiejętnym neutralizowaniem ataków rywala na swojej połowie. A w tych elementach 33-latek był perfekcyjny. Przejął 18 piłek, doskonale uzupełniając się z równie solidnym Michałem Helikiem. Jeszcze lepiej wypadł ze Śląskiem - dużo lepsza celność podań niż tydzień wcześniej, dominacja w pojedynkach z rywalami, 11 odzyskanych piłek a do tego gol z rzutu karnego sprawiły, że według raportu InStat Grodzicki był najlepszym środkowym obrońcą kolejki! Tyle że poniedziałkowe spotkanie zakończył z żółtą kartką na koncie. Ósmą w sezonie, eliminującą go z meczu w Niecieczy. A o tym, że to kłopot świadczy choćby zestawienie spotkań, w których w tym sezonie Grodzicki nie wystąpił:

11 kolejka: Ruch - Zagłębie Lubin 1:2
16 kolejka: Łęczna - Ruch 0:4
17 kolejka: Ruch - Jagiellonia 1:2
18 kolejka: Ruch - Arka 1:2
21 kolejka: Ruch - Cracovia 0:1
 
Ruch w sobotę będzie musiał wiec sobie poradzić bez swojego kapitana. Wraca za to Martin Konczkowski, który problemy w defensywie z pewnością pomoże rozwiązać. To jego z prawej strony zastępował kilka dni temu Marcin Kowalczyk, który teraz zapewne zostanie przesunięty na środek. - Na pewno było to bardzo istotne, żeby Martin wrócił, bo gdyby jeszcze jego nie było, mielibyśmy większy problem. Myślę, że ci zawodnicy, którzy są do dyspozycji zagwarantują odpowiedni poziom gry w defensywie - deklaruje Waldemar Fornalik. 
 
Termalica wiosną ugrała dwa punkty. To wcale nie mało, zważywszy, że za rywali miała Lecha Poznań, Lechię Gdańsk i Legię Warszawa, czyli ścisłą czołówkę tabeli. - Dla nas jest to kluczowy mecz z punktu widzenia tabeli. Wszystko się wyrównuje, zespoły za nami zdobywają punkty i ta przewaga nie jest taka duża jak by się mogło wydawać. Stąd w sobotnie popołudnie czeka nas bardzo ważne spotkanie - podkreśla opiekun Niecieczy, Czesław Michniewicz. Szkoleniowiec najbliższego rywala "niebieskich" też ma swoje problemy. Urazy wykluczają z gry Dalibora Plevę i Vlastimira Jovanovicia, zaś w tygodniu z wirusem zmagał się Kornel Osyra. Mimo to trener Fornalik przestrzega, że to sobotni przeciwnik Ruchu jest faworytem. - Na pewno zespół z Niecieczy będzie faworytem, nie ma się co czarować. Gra u siebie, mimo tego, że zdobył dwa punkty w tym roku, prezentuje się bardzo solidnie, powiedziałbym nawet, że dobrze. Jeżeli ktoś miałby typować zwycięzcę jutrzejszego meczu, to większość zapewne postawi na Termalicę - przyznaje opiekun "niebieskich".

Przypuszczalne składy:
Ruch: Hrdlicka - Konczkowski, Kowalczyk, Helik, Koj - Przybecki, Urbańczyk, Lipski, Surma, Moneta - Niezgoda. Trener: Waldemar Fornalik.

Nieciecza: Pilarz - Fryc, Szarek, Osyra, Guilherme - Guba, Stefanik, Kupczak, Babiarz, Misak - Gutkovskis. Trener: Czesław Michniewicz.
autor: Łukasz Michalski

Przeczytaj również