Po dwunastu latach ma dość parkietu i chce wrócić na murawę

09.06.2009
- Pewien pan odebrał mi ochotę do futsalu. Muszę odpocząć i zmienić nieco profesję - tłumaczy swoją decyzję o rozstaniu z halą, były piłkarz Jango Katowice, Krzysztof Jasiński.
Były, czy może nadal obecny zawodnik katowiczan? - Od momentu zawieszenia nie rozmawiałem z panem Kaczyńskim. Pewne jest jednak, że w tym klubie grać nie będę - odpowiada Jasiński. - W tej chwili trenuję w Górniku 09 Mysłowice. Odsapnąłem psychicznie i teraz skupiam się tylko i wyłącznie na przygotowaniu do sezonu - mówi piłkarz. To oznacza nie tylko zmianę barw, ale przede wszystkim dyscypliny. A dokładniej mówiąc powrót do korzeni. 33-latek ma przecież za sobą występy m.in. w Polonii Warszawa, Hetmanie Zamość czy Dolcanie Ząbki.
[url=http://sportslaski.pl/Przegrali-mistrzostwo-bo-strzelili-samoboja-zawieszajac-kapitana,sport-slaski,7816,info.html]
[b]Przeczytaj: Przegrali mistrzostwo bo... strzelili samobója, zawieszając kapitana? >[/b][/url]

- Poważnie zastanawiam się nad ponowną grą na boiskach trawiastych. Zresztą wprowadzono przepis, że nie można łączyć "dużej” piłki z "małą”, także sprawa się wyjaśniła. Skoro skupię się na "nodze”, to futsal odpada - przyznaje Jasiński.

Ostateczna decyzja jeszcze nie zapadła. - Nie jest łatwo podjąć ją od razu. Przywiązanie do hali przecież jest ogromne. Jakby nie było, to przez 12 lat można zaangażować się emocjonalnie - uśmiecha się zawodnik. - Na 90 procent będę grał jednak w Mysłowicach i dam sobie spokój z parkietem - kończy Jasiński, który nie wyklucza późniejszego powrotu do futsalu.
autor: Mariusz Polak

Przeczytaj również