Po co rywalowi Adamka pistolet? "Sędziowie mnie obrabowali!"

08.02.2010
Sędziowie jednogłośnie uznali, że Tomasz Adamek był lepszy od Jasona Estrady. Tymczasem Amerykanin doszukuje się oszustwa. - Zniweczono wiele tygodni mojej bardzo ciężkiej pracy - uważa.
- Nie rozumiem jego pretensji - ripostuje "Góral". - Moim zdaniem, wygrałem pięcioma punktami. Dobrze realizowałem taktykę. Trener ciągle mi przypominał, że mam walczyć spokojnie i trzymać rywala na dystans. Może mogłem bardziej zaryzykować i - gdy atakowałem - zadawać więcej ciosów? Na pewno było u mnie mniej agresywności niż w poprzednich walkach. Ale gdy ta agresja się pojawiała, to trener mnie temperował - mówi Adamek.

Z kolei Estrada wyciągnął z tego starcia bardzo ciekawe wnioski... - Ktoś groził sędziom, czy co? Wiem jedno: jeżeli znów przyjdzie mi walczyć w obcej hali, tak jak tu, to przyjadę z pistoletem.
źródło: SPORT

Przeczytaj również