Płock - Polonia 0-2. Zdobyli trzy punkty. Czy nie za późno?
16.05.2012
Wydarzenie
Polonia długo potrafiła jednak strzelić gola, tak jak to bywało w poprzednich kolejkach. Decydujący okazał się czas między 68. a 73. minutą spotkania. Najpierw bramkę zdobył wprowadzony po przerwie Przemysław Szkatuła, a potem Przemysław Trytko.
Przy drugiej bramce ogromną rolę odegrał Daniel Mąka. Jego piękne prostopadłe podanie otworzyło drogę do bramki Trytce.
Bohater
Co mogli robili bramkarze obu drużyn. Krzysztof Kamiński i Marcin Cabaj nie raz ratowali skórę kolegom. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł jednak ten drugi, bo nie dał się pokonać ani razu.
Rozczarowanie
Niezły mecz grały zespoły walczące o być albo nie być w I lidze. Waga meczu powodowała jednak nerwowość. Piłkarze marnowali świetne okazji. Na przykład Ricardinho z pięciu metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Zachował się jak... obrońca.
Co ciekawego
- Daniel Mąka już w 7. minucie powinien dać radość gościom. Minął bramkarza gości i strzelił na bramkę. Piłkę sprzed linii zdołał jednak wybić Marko Radić.
- Trzy minuty później groźnie było w polu karnym Marcina Cabaja. Do niezłej wrzutki piłkarza Wisły nikt jednak nie doszedł.
- W Płocku nie zagrał Bartosz Wojtków. Trener Dariusz Fornalak nie zabrał piłkarza, bo ten mało angażował się w grę w spotkaniu rezerw.
- Szkoda remisu Polonii z Zawiszą, ale tego się już nie zmieni. Dziś nie spadnie ani Wisła, ani Polonia, bo GKS Katowice wysoko przegrywa z Wartą Poznań. Dziś do grona spadkowiczów dołączył natomiast KS Polkowice.
Polonia długo potrafiła jednak strzelić gola, tak jak to bywało w poprzednich kolejkach. Decydujący okazał się czas między 68. a 73. minutą spotkania. Najpierw bramkę zdobył wprowadzony po przerwie Przemysław Szkatuła, a potem Przemysław Trytko.
Przy drugiej bramce ogromną rolę odegrał Daniel Mąka. Jego piękne prostopadłe podanie otworzyło drogę do bramki Trytce.
Bohater
Co mogli robili bramkarze obu drużyn. Krzysztof Kamiński i Marcin Cabaj nie raz ratowali skórę kolegom. Zwycięsko z tego pojedynku wyszedł jednak ten drugi, bo nie dał się pokonać ani razu.
Rozczarowanie
Niezły mecz grały zespoły walczące o być albo nie być w I lidze. Waga meczu powodowała jednak nerwowość. Piłkarze marnowali świetne okazji. Na przykład Ricardinho z pięciu metrów posłał piłkę nad poprzeczką. Zachował się jak... obrońca.
Co ciekawego
- Daniel Mąka już w 7. minucie powinien dać radość gościom. Minął bramkarza gości i strzelił na bramkę. Piłkę sprzed linii zdołał jednak wybić Marko Radić.
- Trzy minuty później groźnie było w polu karnym Marcina Cabaja. Do niezłej wrzutki piłkarza Wisły nikt jednak nie doszedł.
- W Płocku nie zagrał Bartosz Wojtków. Trener Dariusz Fornalak nie zabrał piłkarza, bo ten mało angażował się w grę w spotkaniu rezerw.
- Szkoda remisu Polonii z Zawiszą, ale tego się już nie zmieni. Dziś nie spadnie ani Wisła, ani Polonia, bo GKS Katowice wysoko przegrywa z Wartą Poznań. Dziś do grona spadkowiczów dołączył natomiast KS Polkowice.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku