Plawgo wraca do starej szkoły. "Śmigaliśmy po górach jak taternicy"

29.12.2009
Mijający rok był dla bytomianina rozczarowaniem. Tyle że - paradoksalnie - przerwy spowodowane kontuzjami mogą zaprocentować.
- Dobrze się stało, że Marek miał dłuższy urlop, bo wypoczął fizycznie oraz psychicznie, a było mu to bardzo potrzebne - wyjaśnia Marek Widera, trener brązowego medalisty mistrzostw świata z Osaki (2007) w biegu przez płotki. Sportowiec w ostatnich miesiącach zmagał się z kontuzją stopy oraz urazem ścięgna podeszwowego.

Mimo "siedzenia w domu", Plawgo wraz ze swoim trenerem nie próżnowali. - Opracowaliśmy nowy program przygotowań do sezonu, a głównym jego elementem jest odbudowa formy fizycznej. Dlatego też wróciliśmy do starej szkoły i zaczęliśmy od zgrupowań w Zakopanem. W listopadzie i grudniu zaliczyliśmy dwa obozy górskie, wystąpiliśmy też w roli taterników. Śmigaliśmy po górach, wzbudzając powszechne uznanie - uśmiecha się szkoleniowiec.

Uznanie Plawgo będzie mógł również zdobyć w Barcelonie. - Marek zapowiedział złoty medal na mistrzostwach Europy, ale ja jestem ostrożny. Najpierw trzeba stworzyć solidne fundamenty - uważa Widera.
źródło: SPORT/SportSlaski.pl

Przeczytaj również