Pitry po przestrzelonym karnym przez Rakelsa: Ja będę strzelał "jedenastki"

08.05.2013
- Będę znów podchodził do rzutów karnych. To jest piłka nożna, nie można się poddawać, bo nie wykorzystało się jednego karnego. W kolejnych meczach będziemy już wykorzystywać "jedenastki" - powiedział Przemysław Pitry.

Remis nie jest zadowalający, bo mieliśmy karnego, którego mogliśmy wykorzystać, natomiast niepotrzebnie w pierwszej połowie daliśmy się zepchnąć Tychom na 10 minut, co skutkowało utratą bramki. Wydawało się, że kontrolowaliśmy spotkanie po strzeleniu bramki... - analizował spotkanie w Jaworznie Przemysław Pitry.

Napastnik GieKSy stwierdził, że pomimo dobrej gry, szanuje zdobyty punkt. - Wydaje mi się, że mieliśmy kilka sytuacji, ja sam miałem, ale po uderzeniu głową piłka przeleciała obok słupka, także i Raki miał fajną sytuację w drugiej połowie. Po przerwie prowadziliśmy grę na połowie przeciwnika, ale byliśmy narażeni na kontry, na szczęście żadna nie skończyła się finalizacją przez Tychy. Nie ma tragedii, byliśmy umotywowani, chcieliśmy wygrać, ale musimy przyjąć ten punkt z pokorą.

 

źródło: www.gieksa.pl

Przeczytaj również