Piotr Stawarczyk: Rywale będą się chcieli odegrać za poprzedni sezon
17.08.2012
- To będzie dla nas ciężki sezon. Po zdobyciu wicemistrzostwa Polski, teraz rywale będą podchodzili do meczów z nami z dużą ostrożnością i z chęcią odegrania się na Ruchu za poprzedni sezon. Dlatego jesteśmy ostrożni w stawianiu prognoz. Oczywiście nikt nie wygra wszystkich 30 meczów w sezonie, ale my tak właśnie będziemy podchodzili do każdego spotkania. Czyli we wszystkich meczach gramy o zwycięstwo i trzy punkty - mówi u progu nowego sezonu T-Mobile Ekstraklasy Piotr Stawarczyk.
Chorzowianie rywalizację o mistrzostwo Polski zaczynają na Bułgarskiej. Lech zmienił się, w składzie "Kolejorza" nie ma już Semira Stilicia, czy Artioma Rudnewsa. Czy to teraz słabszy zespół? - To są bardzo wartościowi piłkarze, ale nie ma ludzi nie do zastąpienia. Nie można też z góry zakładać, że bez tych dwóch piłkarzy Lech będzie sobie słabiej radził. Może to dla innych zawodników będzie sygnałem, że oto teraz pojawiła się ich wielka szansa na zaistnienie w piłce? - zastanawia się defensor zespołu z Cichej.
Liga rusza w tym sezonie bardzo późno. Ruch, podobnie jak Lech, sezon zaczął wcześniej w związku z przygodą w Lidze Europy. - Być może będzie miało to wpływ na dobrą postawę zespołu, ale wszystko jak zawsze zweryfikuje boisko - kończy Stawarczyk.
Chorzowianie rywalizację o mistrzostwo Polski zaczynają na Bułgarskiej. Lech zmienił się, w składzie "Kolejorza" nie ma już Semira Stilicia, czy Artioma Rudnewsa. Czy to teraz słabszy zespół? - To są bardzo wartościowi piłkarze, ale nie ma ludzi nie do zastąpienia. Nie można też z góry zakładać, że bez tych dwóch piłkarzy Lech będzie sobie słabiej radził. Może to dla innych zawodników będzie sygnałem, że oto teraz pojawiła się ich wielka szansa na zaistnienie w piłce? - zastanawia się defensor zespołu z Cichej.
Liga rusza w tym sezonie bardzo późno. Ruch, podobnie jak Lech, sezon zaczął wcześniej w związku z przygodą w Lidze Europy. - Być może będzie miało to wpływ na dobrą postawę zespołu, ale wszystko jak zawsze zweryfikuje boisko - kończy Stawarczyk.
Polecane
Ekstraklasa