Piotr Stawarczyk: Po tym spotkaniu będzie nerwowo

05.04.2013
Pierwsza bramka dla Podbeskidzia Bielsko-Biała padła po rzucie karnym, który był podyktowany za zagranie ręką Piotra Stawarczyka. Nie tylko z tego powodu obrońca Ruchu Chorzów nie był w najlepszym humorze...
- Na pewno nikt nie zakłada przegranej, wychodząc na boisko. Chcieliśmy ten mecz wygrać, by zapewnić sobie spokojną grę do końca sezonu, jednak tak się nie stało. Na pewno teraz będzie nerwowo po tym spotkaniu, ale musimy się jakoś zebrać i grać w każdym meczu na "maksa" - krótko ocenił spotkanie Stawarczyk.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również