Piotr Rocki nie przyjedzie do Sosnowca. Obraził się za słowo "test"?

17.01.2010
Napastnik Podbeskidzia został zaproszony przez II-ligowca na testy, ale propozycji nie przyjął. - Obraził się na nas, że w ogóle wpadliśmy na taki pomysł - krzywi się prezes Zagłębia, Paweł Hytry.
Popularny "Rocky" w Bielsku-Białej jesień miał bardzo nieudaną. A przecież pod Klimczok przyjechał ponad pół roku temu jako piłkarz Legii Warszawa, mając pomóc Podbeskidziu w awansie do ekstraklasy. Nic z tego nie wyszło. Co więcej, w pewnym momencie przesunięty został nawet do zespołu rezerw "Górali".

I również dlatego działacze II-ligowego Zagłębia zachowali się ostrożnie, postanawiając Rockiemu się najpierw przyjrzeć na treningach. - Mamy uznanie dla jego osiągnięć i przebiegu kariery, jednak chcieliśmy ocenić jego aktualną formę i przydatność do naszego zespołu. Nie będziemy przecież pozyskiwali zawodnika w ciemno - tłumaczy prezes Hytry.

I to najwyraźniej piłkarzowi się nie spodobało. Jak pisze oficjalna strona internetowa Zagłębia: "
Rocki uważa, iż jest na tyle renomowanym zawodnikiem, iż testów nie potrzebuje". - Obraził się na nas, że w ogóle wpadliśmy na taki pomysł. Ale takim zachowaniem sam sobie wystawił świadectwo - wzrusza ramionami sternik wicelidera II ligi.

Zaproszenie na testy przyjął za to Ireneusz Gryboś, napastnik Stali Rzeszów.
źródło: zaglebie.eu/SportSlaski.pl

Przeczytaj również