Piłkarze z Jastrzębia wierzą na słowo prezesowi. Dokąd zmierza klub?

08.04.2009
GKS Jastrzębie osiąga korzystne rezultaty, pomimo fatalnej sytuacji finansowej. - Teraz przynajmniej mówi się o tym publicznie i próbuje rozwiązać ten problem - podkreśla trener Jerzy Wyrobek.
- Przesadą jest mówienie, że nie mamy, co włożyć do garnka, ale nasza sytuacja naprawdę jest trudna - twierdzi napastnik GKS-u, Robert Żbikowski. - Wielu zawodników ma na utrzymaniu rodziny. Pomimo to, grają i to całkiem nieźle. Za to należy im się ogromny szacunek - podkreśla natomiast trener Jastrzębia, Jerzy Wyrobek.

Od dłuższego czasu sytuacja finansowa klubu jest fatalna. - Teraz przynajmniej wszyscy mówią o tym publicznie i próbuje się rozwiązać ten problem. Jest jakaś szansa, że znajdą się przyjaźni GKS-owi ludzie, którzy pomogą wyjść mu na prostą - mówi Wyrobek.

W tym tygodniu piłkarze mają otrzymać część zaległych pieniędzy. - Zostaną wypłacone przed wyjazdem na mecz do Lubina - zapewniał na naszych łamach prezes, Joachim Langer. Drużyna nie ma więc zamiaru strajkować. - Nie wiem, czy będą te pieniądze i ile, ale jesteśmy profesjonalistami i musimy grać - uważa golkiper Jastrzębia, Jakub Kafka.

Pomimo tak wielkich problemów, drużyna Wyrobka spisuje się wyjątkowo dobrze. - Stworzył się bardzo ciekawy zespół. Każdy zdobyty przez nas punkt jest cenny, a z czasem powinno być jeszcze lepiej. Ta grupa dopiero się zgrywa - twierdzi szkoleniowiec.

Optymizm trenera studzi jednak trochę Kafka. - Można powiedzieć, że w takim warunkach prezentujemy się ponad swoje możliwości. Trzeba będzie wkrótce znów usiąść do rozmów z prezesem i powiedzieć sobie, dokąd to wszystko zmierza - kończy doświadczony golkiper.
autor: Sebastian Skierski

Przeczytaj również