Piłkarze Ruchu zyskali nowe szatnie, a trener Pietrzak... okno
19.03.2009
Koniec budowy był ostatnim etapem prac przeprowadzanych w ostatnich miesiącach w pobliżu stadionu, na którym na ogół rozgrywa swoje mecze Ruch. Cała modernizacja została podzielona na kilka etapów. Już we wrześniu przecięto wstęgę na nowym boisku treningowym. W tym momencie powstawał dopiero przy nim piętrowy budynek, z którego będą korzystali seniorzy "Niebieskich", jak również młodzieżowcy. Na parterze znalazło się miejsce na dwie duże szatnie i pokoje: sędziowski i trenerski. Ten drugi z widnym oknem, co bardzo ucieszyło Bogusława Pietrzaka.
- Czasami się pracuje 12 godzin i w takich chwilach od czasu do czasu wychodziłem ze swojego pokoju, aby zobaczyć trochę świata, bo okna u siebie nie miałem - tłumaczy z uśmiechem szkoleniowiec.
Na piętrze z kolei jest pokój gospodarza obiektu i ogromna sala konferencyjna, którą dowolnie ma zagospodarować Ruch. Przeniesiony zostanie tam cały dział marketingu. Działacze nie stacjonują już na ulicy Kadeckiej, dokąd przenieśli jakiś czas temu kilka swoich działów. - Myślimy również o stworzeniu w nowym budynku sklepiku z gadżetami - zdradza dyrektor ds. marketingu, Marzena Mrozik.
- Zaplanowaliśmy tę inwestycję tak, aby nie trzeba było jej zmieniać w przyszłości, kiedy dojdzie do przebudowy stadionu - oznajmia prezydent Chorzowa, Marek Kopel. Kiedy Ruch doczeka się zatem stadionu z prawdziwego zdarzenia? Nieoficjalnie mówi się o 2012 roku, kiedy gotowy w pełni będzie Stadion Śląski. Ruch dzięki temu nie będzie musiał wyprowadzać się z Chorzowa, tylko swoje mecze rozegra zamiennie na dwóch miejscowych obiektach.
Aktualnie trwa wyłanianie firmy, która niebawem ruszy do instalowania podgrzewanej murawy na Cichej. Do przetargu stanęły trzy. - Analizujemy oferty z maksymalną pieczołowitością, tak aby prace rozpoczęto jak najszybciej. Na razie mamy zapas czasu. Osobiście założyłam sobie, że Ruch pierwszy mecz nowego sezonu zagra już u siebie - informuje dyrektor chorzowskiego MORiS-u, Alina Zawada.
I tak do końca bieżącego sezonu "Niebiescy" będą występować na Stadionie Śląskim, potem wrócą na Cichą, a kiedy ich prawowity obiekt zacznie być wyburzany, to znów przeniosą się do "kotła czarownic".
- Czasami się pracuje 12 godzin i w takich chwilach od czasu do czasu wychodziłem ze swojego pokoju, aby zobaczyć trochę świata, bo okna u siebie nie miałem - tłumaczy z uśmiechem szkoleniowiec.
Na piętrze z kolei jest pokój gospodarza obiektu i ogromna sala konferencyjna, którą dowolnie ma zagospodarować Ruch. Przeniesiony zostanie tam cały dział marketingu. Działacze nie stacjonują już na ulicy Kadeckiej, dokąd przenieśli jakiś czas temu kilka swoich działów. - Myślimy również o stworzeniu w nowym budynku sklepiku z gadżetami - zdradza dyrektor ds. marketingu, Marzena Mrozik.
- Zaplanowaliśmy tę inwestycję tak, aby nie trzeba było jej zmieniać w przyszłości, kiedy dojdzie do przebudowy stadionu - oznajmia prezydent Chorzowa, Marek Kopel. Kiedy Ruch doczeka się zatem stadionu z prawdziwego zdarzenia? Nieoficjalnie mówi się o 2012 roku, kiedy gotowy w pełni będzie Stadion Śląski. Ruch dzięki temu nie będzie musiał wyprowadzać się z Chorzowa, tylko swoje mecze rozegra zamiennie na dwóch miejscowych obiektach.
Aktualnie trwa wyłanianie firmy, która niebawem ruszy do instalowania podgrzewanej murawy na Cichej. Do przetargu stanęły trzy. - Analizujemy oferty z maksymalną pieczołowitością, tak aby prace rozpoczęto jak najszybciej. Na razie mamy zapas czasu. Osobiście założyłam sobie, że Ruch pierwszy mecz nowego sezonu zagra już u siebie - informuje dyrektor chorzowskiego MORiS-u, Alina Zawada.
I tak do końca bieżącego sezonu "Niebiescy" będą występować na Stadionie Śląskim, potem wrócą na Cichą, a kiedy ich prawowity obiekt zacznie być wyburzany, to znów przeniosą się do "kotła czarownic".
Polecane
Ekstraklasa