Piłkarze Ruchu zakładają łyżwy i wyjadą na lód już w sobotę!
07.01.2010
Po raz trzeci zaprzyjaźnione drużyny Ruchu i Naprzodu będą w charytatywnej imprezie zbierali pieniądze dla potrzebujących. - Pierwsze dwie edycje zakończyły się dużymi sukcesami. Liczymy, że uda się zebrać jeszcze więcej pieniędzy. Gratką będą licytacje, a deserem sam mecz z udziałem piłkarzy Ruchu, którym należą się słowa uznania za odwagę. Nie wszyscy bowiem potrafią jeździć na łyżwach - mówi Bogusław Dittrich, jeden z organizatorów imprezy.
Siłą napędową Ruchu ma być... Wojciech Grzyb. - Oczywiście zagram na skrzydle - uśmiecha się chyba najlepszy hokeista wśród zawodników "Niebieskich". Krzysztof Pilarz czy Artur Sobiech dopiero od kilku dni przymierzają łyżwy. - I dlatego należy się im szacunek. Za to, że nie boją się śmiechu i "szydery". Wiadomo przecież, że niektórzy chodzą po lodzie zamiast na nim jeździć - nie kryje "Grzybek", który wraz z kilkoma kolegami postanowił trochę poćwiczyć w ostatnich dniach. - Michał Pulkowski dzwonił do mnie dzisiaj z informacją, że właśnie jest na ślizgawce w Warszawie i sam trenuje przed sobotą - zdradza.
Drużynę Naprzodu do boju poprowadzi Janusz Adamiec, czyli trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich. Kibicom hokeja nie trzeba też przedstawiać Krzysztofa Bujara.
Dotąd w dwóch meczach Ruchu z Naprzodem padły dwa remisy. Zespół z Chorzowa wzmocnią byli piłkarze (m.in. Radosław Gilewicz, Mariusz Śrutwa i Piotr Ćwielong) oraz zawodowi hokeiści, na czele z Adrianem Parzyszkiem (na co dzień gra w GKS-ie Tychy). - Niech nasi rywale niech nie są tacy pewni siebie. Jestem przekonany, że ich pokonamy. Nie mają z nami szans - z przekorą zapowiada Parzyszek.
Nie jednak wynik będzie w sobotę ważny a cel. Przed lodowiskiem stanie największa w Polsce skarbonka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Natomiast w trakcie meczu wylicytowanych zostanie szereg gadżetów m.in. koszulki Ruchu, Naprzodu i Mariusza Czerkawskiego.
Siłą napędową Ruchu ma być... Wojciech Grzyb. - Oczywiście zagram na skrzydle - uśmiecha się chyba najlepszy hokeista wśród zawodników "Niebieskich". Krzysztof Pilarz czy Artur Sobiech dopiero od kilku dni przymierzają łyżwy. - I dlatego należy się im szacunek. Za to, że nie boją się śmiechu i "szydery". Wiadomo przecież, że niektórzy chodzą po lodzie zamiast na nim jeździć - nie kryje "Grzybek", który wraz z kilkoma kolegami postanowił trochę poćwiczyć w ostatnich dniach. - Michał Pulkowski dzwonił do mnie dzisiaj z informacją, że właśnie jest na ślizgawce w Warszawie i sam trenuje przed sobotą - zdradza.
Drużynę Naprzodu do boju poprowadzi Janusz Adamiec, czyli trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich. Kibicom hokeja nie trzeba też przedstawiać Krzysztofa Bujara.
Dotąd w dwóch meczach Ruchu z Naprzodem padły dwa remisy. Zespół z Chorzowa wzmocnią byli piłkarze (m.in. Radosław Gilewicz, Mariusz Śrutwa i Piotr Ćwielong) oraz zawodowi hokeiści, na czele z Adrianem Parzyszkiem (na co dzień gra w GKS-ie Tychy). - Niech nasi rywale niech nie są tacy pewni siebie. Jestem przekonany, że ich pokonamy. Nie mają z nami szans - z przekorą zapowiada Parzyszek.
Nie jednak wynik będzie w sobotę ważny a cel. Przed lodowiskiem stanie największa w Polsce skarbonka Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Natomiast w trakcie meczu wylicytowanych zostanie szereg gadżetów m.in. koszulki Ruchu, Naprzodu i Mariusza Czerkawskiego.
Polecane
Ekstraklasa