Piłkarze Ruchu się cieszą... bo nie muszą jechać na koniec świata!

25.06.2012
- Najważniejsze, że nie trafiliśmy na żadnego egzotycznego rywala i nie czeka nas wyprawa na koniec świata - mówi o wylosowanych przez Ruch rywalach Marcin Malinowski. Zgadza się z nim Arkadiusz Piech.
- Najważniejsze, że nie trafiliśmy na żadnego egzotycznego rywala i nie czeka nas wyprawa na koniec świata . W trakcie poprzednich występów w Lidze Europy graliśmy z drużyną z Karagandy. Kiedy musisz się zmierzyć z zespołem z odległego miejsca, sama podróż jest męcząca, a w dodatku trzeba zrobić wszystko, aby zagrać jak najlepiej i wywalczyć awans do kolejnej fazy rozgrywek. W tym przypadku nie ma takiego problemu, wiec można śmiało powiedzieć, że jesteśmy zadowoleni z wyników tego losowania - opowiada o swoich odczuciach Marcin Malinowski.

Ze zdaniem kolegi zgadza się Arkadiusz Piech. - Pozytyw jest taki, że nie musimy daleko jechać na mecz. Wydaje mi się, że zarówno w Macedonii jak i na Malcie będzie bardzo gorąco, więc musimy się przygotować na grę w wysokiej temperaturze. Pamiętam, że kiedy przed dwoma laty pojechaliśmy zmierzyć się z Valettą, w stolicy Malty panowały czterdziestostopniowe upały - opowiada napastnik Ruchu.

Piłkarze zgadzają się jeszcze w jednym - nie mają zbyt wielkiego pojęcia zarówno o drużynie Metalurga Skopje i FC Birkirkara. - Prawda, nie znamy zbyt dobrze , więc czas, który nam pozostał do pierwszego meczu musimy maksymalnie wykorzystać i poznać zarówno ich dobre jak i słabe strony, aby jak najlepiej przygotować się do tej konfrontacji - przyznaje "Malina".

- Trudno powiedzieć, który z tych dwóch zespołów jest lepszą drużyną i z którym przyjdzie się nam zmierzyć. Gdybym miał wybierać, chętnie jeszcze raz pojechałbym na Maltę, ale przeczucie podpowiada mi, że zagramy raczej z zespołem z Macedonii. Nie pozostaje nam nic innego, jak czekać na rozstrzygnięcie w I rundzie, a potem zagrać najlepiej jak potrafimy i wywalczyć sobie awans do kolejnej fazy rozgrywek - dodaje Piech.
źródło: www.ruchchorzow.com.pl/SportSlaski.pl

Przeczytaj również