Piłkarze Ruchu po sparingu: Straciliśmy mniej goli niż ostatnio...
Po spotkaniu z MFK Marek Zieńczuk stwierdził, że drużyna Ruchu poczyniła postęp w porównaniu do ostatniego starcia z Żiliną. - Straciliśmy mniej goli niż ostatnio, chociaż trzy bramki to też nie jest dobry wynik. Wyciągnęliśmy wnioski i mam nadzieję, że z każdym sparingiem będziemy szli do przodu i szybko zapomnimy o tamtej porażce z Żiliną. Nie chcę już nigdy takiego meczu przeżyć. Lepiej jednak dostać taką nauczkę w sparingu niż w meczu ligowym...
- Dzisiaj już było widać postęp, bo mimo słabego boiska, które nie sprzyjało grze, stworzyliśmy kilka fajnych akcji. Przed nami pięć spotkań towarzyskich w Turcji na lepszych boiskach. Oby forma szła w górę i obyśmy pierwsze ligowe mecze rozegrali na zielonych murawach - powiedział pomocnik.
Z kolei Łukasz Janoszka i Igor Lewczuk przede wszystkim podkreślali jak wielką rolę odegrały w dzisiejszym meczu warunki pogodowe.
- Muszę podkreślić, że warunki w dzisiejszym meczu dyktowała pogoda. Były bardzo ciężkie. Musimy być jednak zadowoleni, bo fragmentami nasza gra wyglądała dobrze - powiedział Łukasz Janoszka.
- Warunki nie były wymarzone do gry w piłkę, w drugiej połowie śnieg przestał padać, ale mimo to ślizgaliśmy się po murawie. Czekamy na obóz w Turcji, bo warunki są nieporównywalne z tymi, które mamy u nas. Szczególnie jeżeli chodzi o nasze stopy, które zamarzają pomimo biegania - przyznał piłkarz.
Lewczuk stwierdził również, że piłkarzy Ruchu czeka jeszcze sporo pracy nad stałymi fragmentami gry.
- Za łatwo straciliśmy bramki na 3:2 i 3:3. Teoretycznie przy stałych fragmentach mamy wszystko ustawione, dlatego nasze zachowanie powinno wyglądać lepiej. Świadczy to o tym, że musimy włożyć sporo pracy w ten fragment gry.