Piłkarze Ruchu po remisie w sparingu: Rywal nam nie zagroził

03.02.2013
- Zawodnicy Zestafoni nieco dłużej utrzymywali się przy piłce, ale jakiegoś większego zagrożenia nie stworzyli. Tylko raz dostali się do jednej główki po rzucie rożnym i to było wszystko - relacjonował Michal Pesković.
Po spotkaniu z ekipą mistrza Gruzji piłkarze Ruchu byli zadowoleni ze swojej postawy. Zawodnicy "Niebieskich" cieszyli się przede wszystkim z zachowania czystego konta.

- Gra toczyła się głównie w środku pola. Uważam, że pozytywem jest to, że zagraliśmy na zero z tyłu. Przeciwnik nie stworzył sobie sytuacji. My wychodziliśmy z kontrami, ale brakowało ostatniego podania. Na pewno nie mamy jeszcze tej swobody w operowaniu piłką, do jakiej dążymy, ale mamy jeszcze kilka sparingów i z każdym powinno być lepiej - stwierdził Łukasz Tymiński.

- Byliśmy bardzo dobrze zorganizowani w grze obronnej jako cała drużyna. Gruzini nam nie zagrozili. Fajnie operowali piłką, ale tylko do pewnego momentu - dodał Robert Chwastek.

Ze zdaniem kolegów zgadzał się bramkarz Ruchu, Michal Pesković. - Kiedy zespół nie traci bramki, to jest to bardzo dobre, nawet jeśli to sparing. Do tego trzeba dołożyć jeszcze grę do przodu i zdobyć gola. To był pierwszy mecz na normalnym boisku, warunki były naprawdę super. Ja grałem w pierwszej połowie i zawodnicy Zestafoni nieco dłużej utrzymywali się przy piłce, ale jakiegoś większego zagrożenia nie stworzyli. Tylko raz dostali się do jednej główki po rzucie rożnym i to było wszystko - podkreślił golkiper.

A jak zawodnicy "Niebieskich" ocenili piłkarską klasę swojego dzisiejszego sparingpartnera? - Zestafoni to niezły zespół, mają kilku ciekawych piłkarzy, którzy są dobrze wyszkoleni technicznie. Porównując ich do naszej ekstraklasy, umiejscowiłbym ich gdzieś w środku tabeli - powiedział Tymiński.
źródło: Niebiescy.pl

Przeczytaj również