Piłkarze Ruchu oczekują wypłaty zaległości!
06.05.2009
Po konferencji prasowej z udziałem trenera Waldemara Fornalika, głos zabrał Wojciech Grzyb. Kapitanowi towarzyszyli koledzy z zespołu. Razem poinformowali o trudnej sytuacji finansowej klubu. - Problem ten powstał już w trakcie rundy jesiennej obecnego sezonu. W styczniu bieżącego roku po kilku miesiącach narastania zobowiązań usiedliśmy z zarządem klubu do rozmów - przypominał Grzyb.
Przypomnijmy, że wówczas władzom udało się ugasić pożar. Nie doszło do buntu, piłkarze wznowili zgodnie z planem przygotowania do rundy wiosennej. - Jest fajnie - stwierdziła nawet prezes Katarzyna Sobstyl, zaś zawodnicy dali wiarę, że pieniądze zostaną im wypłacone. Dziś okazało się, że wcale nie jest tak dobrze, jak mówiła Sobstyl. - Po czterech miesiącach sytuacja nie zmieniła się. A właściwie problem narósł jeszcze bardziej, co naszym zdaniem nie powinno mieć miejsca w decydującym momencie sezonu, gdy powinniśmy się skoncentrować tylko i wyłącznie na walce sportowej. Zamiast tego każdego z nas absorbują problemy rodzinne i finansowe - brzmi oświadczenie.
Piłkarze domagają się wypłaty dwóch zaległych pensji. - Z tytułu kontraktów za luty i marzec w terminie do 10 maja 2009 - czytamy w piśmie, w którym mowa jest również o tym, iż premie meczowe nie są wypłacane od września. - Nadmieniamy, iż naszą intencją nie jest usprawiedliwienie swojej podstawy na boisku. Dołożymy wszelkich starań w najbliższych meczach, by osiągnąć jak najlepsze wyniki - zapewnia drużyna Ruchu.
- Bez komentarza - odpowiedział dyrektor Mirosław Mosór, zapytany o zdanie władz klubu na temat oświadczenia. Prezes Sobstyl przebywa obecnie w Warszawie.
Przypomnijmy, że wówczas władzom udało się ugasić pożar. Nie doszło do buntu, piłkarze wznowili zgodnie z planem przygotowania do rundy wiosennej. - Jest fajnie - stwierdziła nawet prezes Katarzyna Sobstyl, zaś zawodnicy dali wiarę, że pieniądze zostaną im wypłacone. Dziś okazało się, że wcale nie jest tak dobrze, jak mówiła Sobstyl. - Po czterech miesiącach sytuacja nie zmieniła się. A właściwie problem narósł jeszcze bardziej, co naszym zdaniem nie powinno mieć miejsca w decydującym momencie sezonu, gdy powinniśmy się skoncentrować tylko i wyłącznie na walce sportowej. Zamiast tego każdego z nas absorbują problemy rodzinne i finansowe - brzmi oświadczenie.
Piłkarze domagają się wypłaty dwóch zaległych pensji. - Z tytułu kontraktów za luty i marzec w terminie do 10 maja 2009 - czytamy w piśmie, w którym mowa jest również o tym, iż premie meczowe nie są wypłacane od września. - Nadmieniamy, iż naszą intencją nie jest usprawiedliwienie swojej podstawy na boisku. Dołożymy wszelkich starań w najbliższych meczach, by osiągnąć jak najlepsze wyniki - zapewnia drużyna Ruchu.
- Bez komentarza - odpowiedział dyrektor Mirosław Mosór, zapytany o zdanie władz klubu na temat oświadczenia. Prezes Sobstyl przebywa obecnie w Warszawie.
Polecane
Ekstraklasa