Piłkarze Ruchu i Wisły byli zgodni: To był wyrównany mecz

25.11.2012
- Wydaje mi się też, że choć w drugiej połowie Ruch miał optyczną przewagę, to my całym spotkaniem zasłużyliśmy na wygraną - relacjonował po spotkaniu z Ruchem Łukasz Burliga, obrońca "Białej Gwiazdy".
Zawodnicy Ruchu i Wisły, co nie może dziwić, byli po spotkaniu w odmiennych nastrojach. Zwycięstwo krakowian dało im bowiem awans w tabeli o trzy pozycje. Z kolei chorzowianie z 12. miejsca spadli na 14., które znajduje się tuż nad strefą spadkową...

- Co tu dużo mówić, gdy przegrywamy trzeci mecz z rzędu? A po dwóch, kolejnych porażkach bardzo chcieliśmy się przełamać i z perspektywy meczu z Wisłą nawet punkt byłby dzisiaj nie do pogardzenia. Niestety, kolejna porażka stała się faktem, a nasza sytuacja w tabeli staje się coraz poważniejsza - irytował się Igor Lewczuk.

Z kolei uśmiechnięty Łukasz Burliga opowiadał o miłych wspomnieniach związanych z powrotem do Chorzowa. - Cieszyłem się, że wracam do Chorzowa, bo mam tu wielu przyjaciół, ale jak zapowiadałem - żadnych sentymentów na boisku nie będzie i, jak pokazał mecz, nie było. Nie oszczędzaliśmy się dzisiaj, walczyliśmy o każdą piłkę, wkładali głowę tam, gdzie inni nogi by nie włożyli. Wydaje mi się też, że choć w drugiej połowie Ruch miał optyczną przewagę, to my całym spotkaniem zasłużyliśmy na wygraną. To zwycięstwo bardzo nam pomoże w marszu w górę tabeli - stwierdził piłkarz.
źródło: ruchchorzow.com.pl/Sportslaski.pl

Przeczytaj również