Piłkarze Ruchu i Polonii wcielili się w role świętych Mikołajów
06.12.2011
Przedstawiciele Polonii Bytom, wraz z członkami stowarzyszenia kibiców I-ligowca, udali się do bytomskiego szpitala przy ulicy Batorego. W odwiedzinach brali udział Daniel Tanżyna, Daniel Mąka, Jakub Świerczok, Jacek Trzeciak, oraz Olimpiok, czyli klubowa maskotka.
- Są to nasze kolejne Mikołajki. Dbamy o tę tradycję już od kilku lat i co roku udajemy się do różnych placówek, aby sprawić radość najmłodszym. Chcemy pokazać, że współczesny wizerunek kibica, który w ostatnim czasie negatywnie pokazywany jest w mediach, ma zupełnie inne oblicze - mówi Robert Rabus, Prezes SKK.

- Takie wizyty są potrzebne. Nie ma nic lepszego, niż uśmiech dziecka w tym dniu. Widok radującego się chłopczyka czy dziewczynki, gdy otrzymuje od mikołaja upominek, niezwykle ujmuje za serce - dodaje Daniel Tanżyna, obrońca niebiesko-czerwonych.
Z kolei chorzowianie odwiedzili dziś pacjentów chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. Ich delegacja składała się z Igora Lewczuka, Matko Perdijicia i Michala Peskovicia. - Bardzo się cieszymy, że mogliśmy dziś odwiedzić dzieciaki. Z pewnością pobyt w szpitalu to dla nich ogromny stres i nieprzyjemne przeżycie, ale dzięki wizycie świętego Mikołaja i jego licznej niebieskiej świty, mogły choć przez moment nie myśleć o chorobie i cieszyć się z prezentów – podkreśla Lewczuk.
Warto zaznaczyć, że chorzowski Mikołaj był... niebieski, czemu mocno dziwiły się dzieci.
- Są to nasze kolejne Mikołajki. Dbamy o tę tradycję już od kilku lat i co roku udajemy się do różnych placówek, aby sprawić radość najmłodszym. Chcemy pokazać, że współczesny wizerunek kibica, który w ostatnim czasie negatywnie pokazywany jest w mediach, ma zupełnie inne oblicze - mówi Robert Rabus, Prezes SKK.

- Takie wizyty są potrzebne. Nie ma nic lepszego, niż uśmiech dziecka w tym dniu. Widok radującego się chłopczyka czy dziewczynki, gdy otrzymuje od mikołaja upominek, niezwykle ujmuje za serce - dodaje Daniel Tanżyna, obrońca niebiesko-czerwonych.
Z kolei chorzowianie odwiedzili dziś pacjentów chorzowskiego Centrum Pediatrii i Onkologii. Ich delegacja składała się z Igora Lewczuka, Matko Perdijicia i Michala Peskovicia. - Bardzo się cieszymy, że mogliśmy dziś odwiedzić dzieciaki. Z pewnością pobyt w szpitalu to dla nich ogromny stres i nieprzyjemne przeżycie, ale dzięki wizycie świętego Mikołaja i jego licznej niebieskiej świty, mogły choć przez moment nie myśleć o chorobie i cieszyć się z prezentów – podkreśla Lewczuk.
Warto zaznaczyć, że chorzowski Mikołaj był... niebieski, czemu mocno dziwiły się dzieci.
Polecane
Ekstraklasa