Piłkarze Ruchu Chorzów pracowali dziś nad... atmosferą w drużynie
12.02.2013
Piłkarze "Niebieskich" grali dziś w siatkonogę. - Po powrocie do hotelu asystent trenera Jacka Zielińskiego tryskał doskonałym humorem, bo i powody do dużej, osobistej satysfakcji były nietuzinkowe. - Odegraliśmy się na duecie trener Jacek Zieliński – kierownik Andrzej Urbańczyk. Mecz był bardzo zacięty, ale po trzech setach zwycięstwo było nasze – oznajmił z szerokim uśmiechem trener Węglewski. - Takie zajęcia wbrew pozorom są bardzo ważne podczas dłuższych zgrupowań – opowiada Węglewski – ponieważ pomagają z jednej strony szlifować technikę, a z drugiej dobra zabawa i spora dawka śmiechu ułatwia chłopakom psychiczne zresetowanie się po ciężkiej pracy - tłumaczy.
- Atmosfera jest świetna, bo jest to fajna grupa ludzi, w której nie ma jakichkolwiek podziałów - dodaje. - Widać to było zwłaszcza podczas meczu ze Spartakiem Trnava, gdy cała ławka żywiołowo reagowała na wydarzenia boiskowe. Po pierwszej i drugiej bramce dla nas wprost eksplodowała ze szczęścia. Z takim zespołem, pogodnym i świadomym celów, znakomicie się pracuje.
Trener Węglewski po raz kolejny podkreślił, że Ruch ma w Turcji optymalne warunki do przygotowań. - Boiska w Side mają znakomitą nawierzchnię, jedzenie jest wyborne, pogoda dopisuje – we wtorek przez cały dzień świeciło w Side słońce, temperatura podskoczyła ponad 20 „kresek” - więc w stu procentach realizujemy to, co sobie tutaj założyliśmy. Nie ukrywam jednak, że już trochę tęsknimy do kraju do bliskich. Z rodzinami mamy co prawda stały kontakt, korzystając z dobrodziejstw Internetu – za pomocą Skype'a, Facebooka, e-maili, aczkolwiek brakuje nam już tego bezpośredniego kontaktu, bo rozłąka jest jednak dość długa - kończy.
- Atmosfera jest świetna, bo jest to fajna grupa ludzi, w której nie ma jakichkolwiek podziałów - dodaje. - Widać to było zwłaszcza podczas meczu ze Spartakiem Trnava, gdy cała ławka żywiołowo reagowała na wydarzenia boiskowe. Po pierwszej i drugiej bramce dla nas wprost eksplodowała ze szczęścia. Z takim zespołem, pogodnym i świadomym celów, znakomicie się pracuje.
Trener Węglewski po raz kolejny podkreślił, że Ruch ma w Turcji optymalne warunki do przygotowań. - Boiska w Side mają znakomitą nawierzchnię, jedzenie jest wyborne, pogoda dopisuje – we wtorek przez cały dzień świeciło w Side słońce, temperatura podskoczyła ponad 20 „kresek” - więc w stu procentach realizujemy to, co sobie tutaj założyliśmy. Nie ukrywam jednak, że już trochę tęsknimy do kraju do bliskich. Z rodzinami mamy co prawda stały kontakt, korzystając z dobrodziejstw Internetu – za pomocą Skype'a, Facebooka, e-maili, aczkolwiek brakuje nam już tego bezpośredniego kontaktu, bo rozłąka jest jednak dość długa - kończy.
Polecane
Ekstraklasa