Piłkarze Piasta przed meczem z Azerami boją się tylko... upału!

15.07.2013
- Zmiana klimatu, czasu. W tej sytuacji, jeśli nie przegramy tego meczu, to można to będzie uznać za dobry wynik - mówi przed debiutanckim meczem Piasta w Lidze Europy Adrian Klepczyński.

Ze zdaniem kolegi zgadza się Krzysztof Król, który zapytany czego gliwiczanie obawiają się najbardziej w pierwszym meczu Ligi Europy, odpowiada uśmiechnięty: "upału!". - Azerowie mogą liczyć na gorący doping. Tamtejsza publiczność znana jest z tego, że żywiołowo reaguje. Natomiast sportowo gospodarze będą chcieli wygrać jak największą różnicą bramek. Naszym zadaniem jest nie dopuścić do tego i wywieźć stamtąd jak najlepszy wynik - dodaje - już na poważnie - nowy piłkarz Piasta.

O to, że nowe nabytki gliwiczan sprawdzą się w bojowych warunkach, nie martwi się Adrian Klepczyński. - Po to były zgrupowania i mecze kontrolne, by się zgrać. Poświęciliśmy temu trochę uwagi. Trener na zajęciach pokazywał nowym zawodnikom jak Piast gra w defensywie. Myślę, że załapali o co chodzi - uspokaja "Klepa".

- Mam nadzieję, że nasza defensywa w czwartek nie będzie miała zbyt dużo pracy, bo chłopaki z formacji ofensywnych tak zabsorbują rywala, że ten będzie się musiał głównie bronić - dodaje z uśmiechem defensor. - Czeka nas daleka podróż. Zmiana klimatu, czasu. W tej sytuacji, jeśli nie przegramy tego meczu, to można to będzie uznać za dobry wynik - podkreśla.

Karabach, zdaniem piłkarskich ekspertów, jest wymagającym rywalem, ale do przejścia. Piłkarze Piasta podkreślają, że przed Azerami czują respekt, ale się ich nie boją. - Nie możemy patrzeć z kim będziemy grać. To jest Liga Europy. Tu nie ma słabych drużyn. Musimy zagrać na 100%, obojętnie z kim będziemy rywalizować i będzie dobrze - kończy stoper.

 

źródło: Radio Katowice/ piast.gliwice.pl/ SportSlaski.pl

Przeczytaj również