Piłkarze Piasta po feralnym remisie: Może życie nam to odda
22.11.2009
Gliwiczanie, po sobotnim meczu, mają być prawo załamani. Remis absolutnie ich nie urządza. Obie bramki stracili bowiem w ostatnich momentach - pierwszej i drugiej połowy. - Sposób, czas w którym te bramki straciliśmy załamuje. Trudno znaleźć teraz odpowiednie słowa, które mogłyby opisać nasze morale - wściekał się Paweł Gamla, kapitan "Piastunek".
Szczególnie gol Budzińskiego, który padł w 90 minucie, wywołał złość wśród podopiecznych Dariusza Fornalaka. Właściwie większa w nim "zasługa" Kamila Glika, który tak feralnie wybijał piłkę, że autor trafienia nie miał nawet pojęcia, czy do siatki trafił plecami czy barkiem. - Powiedzmy sobie szczerze: drugi gol był na farcie, dlatego byłbym głupcem, gdybym teraz wybrzydzał - rzucił Tomasz Sokołowski.
- To był mecz nie do zremisowania, a my nie dość, że to robimy, to jeszcze w taki sposób, że ręce opadają. Miejmy nadzieje, że życie nam to odda. Wszystko przed nami - pocieszał się Mariusz Muszalik, pomocnik Piasta.
Szczególnie gol Budzińskiego, który padł w 90 minucie, wywołał złość wśród podopiecznych Dariusza Fornalaka. Właściwie większa w nim "zasługa" Kamila Glika, który tak feralnie wybijał piłkę, że autor trafienia nie miał nawet pojęcia, czy do siatki trafił plecami czy barkiem. - Powiedzmy sobie szczerze: drugi gol był na farcie, dlatego byłbym głupcem, gdybym teraz wybrzydzał - rzucił Tomasz Sokołowski.
- To był mecz nie do zremisowania, a my nie dość, że to robimy, to jeszcze w taki sposób, że ręce opadają. Miejmy nadzieje, że życie nam to odda. Wszystko przed nami - pocieszał się Mariusz Muszalik, pomocnik Piasta.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów