Piłkarze Piasta dostali zakaz rozmowy z mediami - tylko od kogo?!

17.10.2011
Jak po każdym meczu, przedstawiciele mediów po ostatnim gwizdku arbitra głównego spotkania Piasta z Bogdanką Łęczna, chcieli porozmawiać z zawodnikami z Gliwic. Ci jednak rozmawiać nie chcieli, bo...
- Przepraszam chłopaki, ale mamy odgórny zakaz rozmawiania z mediami - przekonywał jeden z graczy Piasta. Po chwili wtórował mu kolega z zespołu. - Chętnie bym z wami pogadał, ale boję się narazić. Nie wiem, z kim mogę rozmawiać, więc nie chcę narobić sobie problemów - wyjaśnił.

Skontaktowaliśmy się więc z prezesem Józefem Drabickim. Ten był bardzo zaskoczony. - Nic o zakazie nie wiem. Nie rozumiem, dlaczego piłkarze nie chcą rozmawiać, tłumacząc się w ten sposób. Postaram się jak najszybciej dowiedzieć, skąd takie odpowiedzi.

Skoro nie wie prezes, zadzwoniliśmy do wiceprezesa Jarosława Kołodziejczyka. I ten nic nie wiedział. - Jak to zawodnicy nie rozmawiają z mediami? Przecież nikt im nic nie zabronił! Rozmowy na pewno się odbywają, a w ich przeprowadzaniu ma pomagać rzecznik prasowy, który o wszystkim został powiadomiony - zaznaczył.

- Rozmowy z piłkarzami mają odbywać się za moim pośrednictwem? Nie bardzo wiem, jak ma się to odbywać. Nie rozumiem tego. Wiem tylko tyle, że obecnie sam niewiele mogę zrobić, jeśli chodzi o wypowiedzi pomeczowe zawodników Piasta - oznajmił Przemysław Plisz, wspomniany przez Kołodziejczyka rzecznik prasowy.

Po tych rozmowach jeszcze raz skontaktowaliśmy się z piłkarzami Piasta, lecz ci nadal zgodnie starają się unikać wypowiedzi. - Naprawdę dostaliśmy zakaz. Nie wiemy jak postępować. Oczywiście rozmowa nie jest problemem, ale nie chcemy dostać kary dyscyplinarnej. Skoro ani prezes, ani wiceprezes nic nie wiedzą, sami postaramy się do jutra wyjaśnić całą sytuację i wtedy będziemy, miejmy nadzieję, jak najbardziej otwarci dla mediów.
autor: Dawid Jenczmyk

Przeczytaj również