Piłkarze Odry tracą cierpliwość. Zimą w Wodzisławiu będzie gorąco

22.11.2010
Po spadku z ekstraklasy wydawało się, że Odra Wodzisław znalazła się na równi pochyłej, a najgorsze miało dopiero nastąpić. - Jeśli dotrwają do końca rundy, to będzie cud - słychać było głosy...
Złowrogie wróżby póki co nie znalazły pokrycia. Piłkarze nie tylko ukończyli jesienną rundę, ale zajęli nawet bardzo przyzwoite, siódme miejsce. - Zrobiliśmy więcej niż przypuszczaliśmy - nie ukrywa Jarosław Skrobacz, który przejął zespół we wrześniu. Jako trener tymczasowy. - Nie liczę, że zostanę na swoim stanowisku, ale zostawiam drużynę na pozycji, która pozwala na spokojną pracę na wiosnę - przekonuje.

Sęk w tym, że spokój będzie można zachować jedynie wówczas, gdy działacze uporają się z wynoszącym kilka milionów długiem. Na razie ich starania nie przynoszą pożądanego efektu. Piłkarze mają już dość czekania na zaległe pieniądze. Zapowiadają, że jeśli ich nie otrzymają, opuszczą klub. A nie będzie o to trudno - do ich ewentualnych wniosków o rozwiązanie kontraktów z winy klubu PZPN będzie musiał się przychylić. Reasumując, zimą może być na Bogumińskiej gorąco...
źródło: Dziennik Zachodni / SportSlaski.pl

Przeczytaj również