Piłkarze Odry nie interesowali się sytuacją gorzowian. Wygrają z GKP?
09.04.2011
Ze względu na ogromne problemy finansowe klubu z Gorzowa Wielkopolskiego jeszcze w czwartek nie było wiadomo, czy rywal Odry przyjedzie na sobotni mecz.
- Ale to w żadnym wypadku nie wpłynęło na nasze przygotowania - - przekonuje Michał Brzozowski, obrońca Odry. - Nawet do końca nie wiedzieliśmy, co tam się dzieje. Przygotowywaliśmy się normalnie, jak do każdego meczu. I dobrze, że to spotkanie się odbędzie, bo punkty chcemy zdobyć na boisku.
- Trener uczulał nas, że pieniądze nie grają. Przecież jesienią my też mieliśmy ogromne problemy, a potrafiliśmy wygrywać. Z GKP czeka nas ciężki mecz - dodaje Szymon Jary i przypomina czarny scenariusz z jesiennego meczu tych drużyn.
- Prowadziliśmy w Gorzowie 1-0 do 85. minuty (po golu Jana Wosia - dop. red.). A potem straciliśmy dwie głupie bramki i nie zdobyliśmy nawet punktu. Teraz nawet nie dopuszczamy do myśli, że to mogłoby się powtórzyć. Punkty muszą zostać w Wodzisławiu - mówi Jary.
Remis w Kluczborku pozytywnie wpłynął na morale wodzisławskich piłkarzy i ich motywację do dalszego powiększania "stanu konta". - W końcu zdobyliśmy punkt i myślimy o kolejnych. Z GKP chcemy wygrać, ale nie ma mowy o dopisywaniu sobie punktów przed meczem - podkreśla Brzozowski.
Po spotkaniu z MKS-em trener Jarosław Skrobacz miał sporo kłopotów ze zdrowiem swoich piłkarzy. Kilku z nich było mocno poobijanych, a dodatkowo podczas gierki wewnętrznej na jednym z treningów urazu nabawił się Jean Fridolin Nganbe Nganbe. Na szczęście dla Odry, poza Marcinem Figielem, wszyscy jej piłkarze powinni być zdolni do gry.
Odra Wodzisław Śl. - GKP Gorzów Wlkp.
sobota, 16:00
sędziuje Marcin Szrek (Kielce)
Przewidywany skład
Odra: Buchalik - Brzozowski, Cybulski, Marek, Caha - Sobik, Jary, Kuczok, Stolpa - Sikorski, Odunka
- Ale to w żadnym wypadku nie wpłynęło na nasze przygotowania - - przekonuje Michał Brzozowski, obrońca Odry. - Nawet do końca nie wiedzieliśmy, co tam się dzieje. Przygotowywaliśmy się normalnie, jak do każdego meczu. I dobrze, że to spotkanie się odbędzie, bo punkty chcemy zdobyć na boisku.
- Trener uczulał nas, że pieniądze nie grają. Przecież jesienią my też mieliśmy ogromne problemy, a potrafiliśmy wygrywać. Z GKP czeka nas ciężki mecz - dodaje Szymon Jary i przypomina czarny scenariusz z jesiennego meczu tych drużyn.
- Prowadziliśmy w Gorzowie 1-0 do 85. minuty (po golu Jana Wosia - dop. red.). A potem straciliśmy dwie głupie bramki i nie zdobyliśmy nawet punktu. Teraz nawet nie dopuszczamy do myśli, że to mogłoby się powtórzyć. Punkty muszą zostać w Wodzisławiu - mówi Jary.
Remis w Kluczborku pozytywnie wpłynął na morale wodzisławskich piłkarzy i ich motywację do dalszego powiększania "stanu konta". - W końcu zdobyliśmy punkt i myślimy o kolejnych. Z GKP chcemy wygrać, ale nie ma mowy o dopisywaniu sobie punktów przed meczem - podkreśla Brzozowski.
Po spotkaniu z MKS-em trener Jarosław Skrobacz miał sporo kłopotów ze zdrowiem swoich piłkarzy. Kilku z nich było mocno poobijanych, a dodatkowo podczas gierki wewnętrznej na jednym z treningów urazu nabawił się Jean Fridolin Nganbe Nganbe. Na szczęście dla Odry, poza Marcinem Figielem, wszyscy jej piłkarze powinni być zdolni do gry.
Odra Wodzisław Śl. - GKP Gorzów Wlkp.
sobota, 16:00
sędziuje Marcin Szrek (Kielce)
Przewidywany skład
Odra: Buchalik - Brzozowski, Cybulski, Marek, Caha - Sobik, Jary, Kuczok, Stolpa - Sikorski, Odunka
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku