Piłkarz Rakowa wraca do treningów po bardzo tajemniczej kontuzji

04.06.2010
Problemy Dawida Nabiałka zaczęły się ponad miesiąc temu po meczu z Ruchem Radzionków. Napastnik Rakowa Częstochowa położył się do łóżka i po kilku godzinach obudził go bardzo silny ból.
Nabiałek przez dłuższy czas zażywał antybiotyk i pozostawał pod opieką lekarzy. Długo nie było mowy nawet o wychodzeniu z domu. Teraz jego stan jest już dużo lepszy, choć wciąż do końca nie wiadomo, co spowodowało tak ostre zapalenie w pachwinie - czytam na stronie internetowej II-ligowca.

Nabiałek, który ćwiczy od dwóch dni na rowerku stacjonarnym, liczy na występ jeszcze w tym sezonie w drużynie rezerw. - Nie mogę jeszcze robić wymachów, ale krok po kroku sytuacja się poprawia. Chciałbym wystąpić choć w jednym meczu w "okręgówce". To realne, bo ostatnia kolejka rozgrywana jest dopiero 19 czerwca - zaznacza wypożyczony ze Skry Częstochowa Nabiałek, deklarując jednocześnie chęć pozostania w zespole Jerzego Brzęczka.
źródło: rksrakow.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również