Piłkarz Polonii: "To nie był strajk"

06.01.2009
Zawodnicy z Bytomia nie wyszli na dzisiejszy trening, który miał rozpocząć przygotowania do rundy wiosennej. - Nie nazwałbym tego strajkiem, lecz zwykłym niedogadaniem - mówi Tomasz Owczarek.
Cytowany obrońca wchodzi w skład rady drużyny, która przed planowanymi zajęciami spotkała się z Markiem Motyką. Szkoleniowiec został poinformowany, iż zawodnicy przed treningiem zamierzają porozmawiać z kimś z władz Polonii. Powód? Koronnym są zaległości płacowe. - Nie chcieliśmy, aby sprawa wymknęła się poza klub. Czekaliśmy na prezesa lub dyrektora, lecz się... nie doczekaliśmy - mówi Owczarek.

Co dalej? - Jutro zamierzamy usiąść do rozmów, jak ludzie. Chcemy się dowiedzieć, jak będzie wyglądała przyszłość Polonii. Dlatego szerzej nie chciałbym się wypowiadać - dodaje Owczarek.

Marek Motyka odmówił udzielania komentarzy, zaś działacze zapowiedzieli, iż dziś wydadzą stosowne oświadczenie. Przypomnijmy, że w październiku wydawało się, że Polonia wyszła na organizacyjną prostą. Piłkarzom wypłacono wszystkie zaszłości. Potem najwyraźniej pojawiły się problemy.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również