Piłkarz Polonii: Niektórzy kłócili się, kto ma iść po jaki sprzęt

09.11.2012
- Niestety, są i tacy, którzy z samego faktu bycia w kadrze klubu I ligi są zadowoleni - nie kryje Krzysztof Michalak, zawodnik ostatniego zespołu na zapleczu ekstraklasy - Polonii Bytom.
Graczom Polonii nie można odmówić ambicji, czasem nie mają szczęścia. Fakty są jednak takie, że pozytywów w Bytomiu jest niewiele. - Zawsze stawiamy opór. Nie ma sytuacji, że do Bytomia przyjeżdża jeden z drugim, gra "na luzie" i pakuje nam z łatwością bramki. Często dominujemy, zaskakujemy rywali - mówi Krzysztof Michalak.

Pozytywem jest też zdobywanie doświadczenia przez młodych graczy Polonii. Choć z nimi różnie bywa. - Pod koniec rundy musimy od młodych wymagać więcej. Niestety, są i tacy, którzy z samego faktu bycia w kadrze klubu I ligi są zadowoleni - kręci głową piłkarz I-ligowca.

Jako jeden z bardziej doświadczonych graczy, czasem musi "stawiać do pionu" młodzież z Bytomia. - Bo niekiedy dochodzi do kuriozalnych sytuacji. Niektórzy kłócili się o to, kto ma iść po jaki sprzęt, próbując zwalić obowiązek na kogoś innego. Paranoja - nie ukrywa 25-latek.
źródło: Sport/SportSlaski.pl

Przeczytaj również