Piłkarz Polonii na temat słów działacza Ruchu: Zwariował!
10.04.2011
Opowiedział o tym Błażej Telichowski. - Wygraliśmy, mecz się kończył, więc szkoleniowiec chyba nie będzie zły, jeśli wyjawię, że był to jeden z elementów naszej motywacji. Cytat z tymi słowami, z tym, że Ruch celuje w europejskiej puchary, został powieszony w naszej szatni.
Jak na słowa Patermana zareagowali piłkarze Polonii? - Wydaje mi się, że trochę zwariował, mówiąc takie rzeczy, a ten mecz sprowadził go na ziemię. To my cieszymy się ze zwycięstwa. Natomiast dużym szacunkiem darzę zawodników Ruchu, którzy wygrali na Legii, ale do nas podeszli z respektem. Byli po prostu profesjonalistami, którzy wiedzą jak wygląda zawód piłkarza i nikogo nie lekceważą - ocenił Marcin Radzewicz.
Inna sprawa, że chorzowianie wyglądali, jakby przechodzili grupowe zatrucie żołądkowe. Ich bierność w grze była przerażająca. - Nic nam nie zaszkodziło - zaznaczył Rafał Grodzicki. - W prasie pojawiają się informacje, że gramy o puchary, ale czy powiedział o tym jakiś zawodnik lub trener? Nie. Balon pompują ludzie, którzy nie wychodzą na boisko. A ja wciąż powtarzam, że musimy się patrzeć przede wszystkim w tył - podkreślił.
- Przyznam, że była duża bierność w naszym zespole. Żałujemy tego meczu, bo mogliśmy odskoczyć w tabeli i mieć spokojną sytuację. A tak wciąż tkwimy wśród drużyn, które będą bronić się przed spadkiem - dodał kapitan chorzowskiego Ruchu.
Obecnie oba śląskie kluby dzieli różnica zaledwie czterech punktów.
Jak na słowa Patermana zareagowali piłkarze Polonii? - Wydaje mi się, że trochę zwariował, mówiąc takie rzeczy, a ten mecz sprowadził go na ziemię. To my cieszymy się ze zwycięstwa. Natomiast dużym szacunkiem darzę zawodników Ruchu, którzy wygrali na Legii, ale do nas podeszli z respektem. Byli po prostu profesjonalistami, którzy wiedzą jak wygląda zawód piłkarza i nikogo nie lekceważą - ocenił Marcin Radzewicz.
Inna sprawa, że chorzowianie wyglądali, jakby przechodzili grupowe zatrucie żołądkowe. Ich bierność w grze była przerażająca. - Nic nam nie zaszkodziło - zaznaczył Rafał Grodzicki. - W prasie pojawiają się informacje, że gramy o puchary, ale czy powiedział o tym jakiś zawodnik lub trener? Nie. Balon pompują ludzie, którzy nie wychodzą na boisko. A ja wciąż powtarzam, że musimy się patrzeć przede wszystkim w tył - podkreślił.
- Przyznam, że była duża bierność w naszym zespole. Żałujemy tego meczu, bo mogliśmy odskoczyć w tabeli i mieć spokojną sytuację. A tak wciąż tkwimy wśród drużyn, które będą bronić się przed spadkiem - dodał kapitan chorzowskiego Ruchu.
Obecnie oba śląskie kluby dzieli różnica zaledwie czterech punktów.
Polecane
Ekstraklasa