Piłkarz Odry odpoczywał, bo musiał załatwić wizę

02.02.2010
Na wczorajszych zajęciach treningowych Odry Wodzisław zabrakło Ikechukwu Kalu. Nigeryjski napastnik, razem ze swoim menedżerem, pojechał do Warszawy po wizę.
- Chodzi o wizę dla niego do Turcji - tłumaczy Ireneusz Serwotka, prezes Odry. Kalu miał już problemy z wizą przed przyjazdem do Polski. Na lotnisku w Mediolanie nie wpuszczono go na pokład samolotu.

Teraz w Wodzisławiu wolą dmuchać na zimne,  gdyż w środę piłkarze mają udać się do Turcji na obóz.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również