Piłkarskie święto w Mysłowicach! I szczytny cel imprezy...

13.12.2009
Po raz czwarty Wojciech Grzyb z Ruchu organizuje charytatywny turniej w Mysłowicach. - Przyjedzie wiele znanych nazwisk. Liczę, że hala się wypełni i będzie dobra zabawa - mówi "Grzybek".
Piłkarz identyfikujący się z niebieskimi barwami pochodzi właśnie z Mysłowic. Za sprawą wcześniejszych edycji imprezy powstało już boisko przy jednym z domów dziecka. - Udało się dotąd zebrać 50 tysięcy złotych. Zachęcam, aby i dzisiaj wziąć ze sobą trochę pieniędzy, bo będzie okazja wylicytować fajne gadżety. Sam o nie powalczę - zapowiada z uśmiechem Grzyb, bo mowa o nie lada atrakcjach, jak koszulki z autografami Marcina Gortata, Krzysztofa Warzychy, czy reprezentacyjnej Macieja Sadloka.

Impreza przyciągnie przede wszystkim kibiców Ruchu. Na parkiecie pojawi się kilka drużyn, które są związane z tym klubem. - Przyjadą zawodnicy z obecnego składu. Nie zabraknie również tych, którzy zdobyli mistrzostwo Polski w 1989 roku. Warto jeszcze raz nagrodzić ich oklaskami. Wystawiony zostanie też zespół kibiców - oznajmia Grzyb. Tę ostatnią ekipę wzmocnią Krzysztof Bizacki i Mariusz Śrutwa.

Pieniądze będą zbierane dla 3-letniego Michała, który cierpi na niezwykle rzadką chorobę genetyczną (jego organizm nie toleruje tłuszczów) oraz 20-letniego Sebastiana, zmagającego się z mukowiscydozą. - Warto pomagać ludziom poszkodowanym przez los. Dlatego liczę, że hala się wypełni po brzegi. Skoro dwa tysiące naszych fanów wybrało się do Gdańska, to chyba dojadą do Mysłowic? - puszcza oko Grzyb, który w ostatni piątek rozegrał kolejny dobry ligowy mecz. - Zregeneruję siły. Na pewno wystąpię dzisiaj - zapewnia.

Początek turnieju o godzinie 15:00. Bilety kosztują 10 złotych. Organizatorzy proszę o zabranie dokumentów tożsamości. Podczas trwania meczów będzie można także oddać krew.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również