Pijawki postawiły na nogi obrońcę Ruchu Chorzów!

07.12.2011
Ciekawostka! Marek Szyndrowski wystąpił w ostatnim meczu z Bełchatowem, gdyż zastosował bardzo ciekawe leczenie. Kłopoty z krwiakiem na udzie rozwiązały... pijawki. Zadziałały one bardzo skutecznie.
- Taki zabieg to nic przyjemnego, lecz nie ma co ukrywać, że to mi pomogło. Po raz drugi w życiu miałem z pijawkami do czynienia. W następnym tygodniu czeka mnie jeszcze jedno spotkanie z nimi, tak aby wszystko było zaleczone - wyjaśnia Szyndrowski, który wcześniej opuścił mecz w Gdańsku.

Jego brak był bardzo widoczny. - Szkoda, że wcześniej nie wykorzystano pijawek, bo może zagrałbym także przeciwko Lechii - wskazuje zawodnik Ruchu w rozmowie z dziennikiem "Fakt".

Szyndrowski ma dzisiaj pewne miejsce w składzie. Kto będzie prawym obrońcą w meczu z Koroną Kielce? Waldemar Fornalik będzie wybierał między Łukaszem Burligą, Igorem Lewczukiem i Żeljko Djokiciem. Oczywiście o ile Serb nie zostanie jutro zawieszony przez Komisję Ligi za swoje zachowanie względem arbitra w Bełchatowie.
źródło: SportSlaski.pl / FAKT

Przeczytaj również