Pietrzak na aucie, bo drużyna jest źle przygotowana?

26.04.2009
Bogusław Pietrzak przestał pełnić obowiązki pierwszego trenera "Niebieskich", wynika z naszych informacji. Od soboty trwają rozmowy z ewentualnymi następcami. Faworytem jest Waldemar Fornalik.
Dziś na 15:30 zaplanowano konferencję prasową, na której wszystko ma być jasne. Jak się dowiedzieliśmy zapadła już decyzja w temacie Bogusława Pietrzaka. Najpewniej zostanie on na Cichej, ale skupi się na pracy z grupami młodzieżowymi. - Brakuje nam świeżości i sił. Nieustannie jesteśmy o jedno tempo wolniejsi od rywali. Dziwie się, że jeszcze jest naszym trenerem - powiedział w kuluarach jeden z piłkarzy Ruchu już po porażce z Polonią Warszawa.

Podobne nieoficjalne głosy było słychać po spotkaniu z GKS-em Bełchatów. - Naprawdę chcemy, ale nogi odmawiają posłuszeństwa. Nie mieliśmy siły przycisnąć - stwierdził inny z zawodników. Pod nazwiskiem nikt jednak nie chciał się wypowiadać. Może to tylko usprawiedliwienie? Od czasu do czasu przeprowadzane są przecież badania medyczne, w tym te motoryczne. - Zaprzeczają one tym głosom - odpowiedział w sobotę po meczu Bogusław Pietrzak.

Dziwić mogło jednak w pierwszej odsłonie ostatniego spotkania, że najaktywniejszy i najruchliwszy na murawie był Gabor Straka, który przez siedem miesięcy nie grał w piłkę. Stracił w tym czasie dwa obozy przygotowawcze. - Zawodnika można przygotować w pięć tygodni. A że był świeższy od pozostałych? To dlatego, że rozegrał dopiero drugi mecz. Osobny wątek, to umiejętności - dodał Pietrzak, który przyznał, że skończyły mu się pomysły, jak wyprowadzić drużynę z kryzysu.

Od soboty wieczora trwają rozmowy z ludźmi, którzy przejęliby pierwszą drużynę i uchronili ją przed spadkiem z ekstraklasy. Najwyżej stoją podobno akcje Waldemara Fornalika. Było o tym wiadomo już w niedzielę przed południem, ale nawet późnym wieczorem nie otrzymaliśmy potwierdzenia, iż dojdzie do podpisania kontraktu. - Potrzebne są radykalne zmiany i ludzie ze świeżym spojrzeniem. Od trenera, przez funkcję prezesa - stwierdził w rozmowie z nami Mariusz Śrutwa, były piłkarz Ruchu, a obecnie jego udziałowiec.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również