Pierwszy trening Szatałowa

17.03.2009
Najpierw konferencja prasowa, a popołudniu pierwszy trening. Jurij Szatałow spędził pierwszy, cały dzień w Bytomiu. - Na razie widziałem tylko główną ulicę tego miasta - przyznał.
Szatałow ma ciekawe korzenie. Urodził się w rosyjskim Władywostoku, lecz do Polski trafił w 1992 roku jako Ukrainiec. Potem zrzekł się tego obywatelstwa na rzecz polskiego. Jest człowiekiem sympatycznym, z dużym poczuciem humoru, o czym przekonał dziennikarzy już na poniedziałkowym spotkaniu.

- Czy jestem Polakiem czy Ukraińcem? Mogę być nawet Chińczykiem - rzucił żartem, a potem stwierdził, że w ekstraklasie strzelił jednego gola ze... strachu. W równie humorystyczny sposób wypowiadał się o ciemniejszym odcieniu swojej skóry, która wskazywała na opaleniznę.

- I bardzo dobrze, że ma takie poczucie humoru. Ostatnim kogo nam trzeba, to ponuraka - uważa prezes Damian Bartyla. Z kolei dyrektor Marek Pieniążek zna anegdotki związane z Szatałowem i Jagiellonią. Sprawił on wtedy, że klub z Białegostoku wyrwał się z marazmu. Z miejsca w środku zaplecza ekstraklasy awansował aż do baraży. Chodzą słuchy, że pierwsze co zrobił, to... zaprosił wszystkich piłkarzy na piwo. O wspólnym grillu mówi się już w Bytomiu. Na to przyjdzie czas po meczu z Lechią Gdańsk.

Dzisiaj pierwsza drużyna Polonii zagra z zespołem z Młodej Ekstraklasy. - Da to jakiś ogląd sytuacji nowemu trenerowi. I tak jednak przed tym pierwszym ligowym  meczem będzie on zapewne bazował na opinii Dietmara Brehmera, czy też Mirosława Dreszera - dodaje Damian Bartyla.

[url=http://www.sportslaski.pl/Nowy-trener-Polonii-Znalem-dobrze-Fryzjera-Bylem-obok-korupcji,sport-slaski,6539,info.html][b]Przeczytaj materiał o nowym trenerze Polonii: Znałem "Fryzjera". Byłem obok korupcji >[/b][/url]

- Widać problemy w komunikacji na boisku. Zawodnicy nie widzą siebie wzajemnie. Każdemu nowemu trenerowi łatwo wytknąć błędy i zwalić winę na poprzednika. Ja chciałbym się od tego powstrzymać i skupić na przygotowaniu drużyny. Zostało nam niewiele czasu do meczu z Lechią. Zrobię wszystko żeby wykorzystać jak najlepiej czas pozostały nam do następnego spotkania, ale wiadomo, że w tak krótkim czasie nie da się rady wyeliminować wszystkich mankamentów - powiedział Szatałow już po pierwszym treningu na łamach oficjalnej strony Polonii.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również