Pierwszy raz zagrał w wyjściowym składzie i od razu został bohaterem

04.11.2012
Grzegorz Kuświk godnie zastąpił kontuzjowanych napastników Ruchu Chorzów. - Oczywiście, że po takim meczu liczę na coś więcej - przyznał bohater wczorajszego spotkania z Piastem Gliwice.
Gdyby nie urazy Arkadiusza Piecha i Andrzeja Niedzielana, Kuświk pewnie nie znalazłby się w wyjściowym składzie "Niebieskich". A tak, mógł się cieszyć z pierwszego ligowego występu w barwach Ruchu od pierwszej minuty.

Ze swojej roli Kuświk wywiązał się bardzo dobrze - strzelił dwie bramki oraz zanotował asystę przy trafieniu Pavela Szultesa. Dodajmy, że wszystkie gole dla chorzowian padły w drugiej połowie. - W szatni w przerwie padło trochę ostrych słów i po przerwie już było lepiej. Nie będę ukrywał, że mieliśmy też trochę ułatwione zadanie po czerwonej kartce dla Piasta. Mieliśmy więcej miejsca z przodu - przyznał napastnik. - Oczywiście, że po takim meczu liczę na coś więcej, na kolejne występy - dodał.

A jak ocenił występ Kuświka szkoleniowiec Ruchu? - Grzesiek zrobił to, co do napastnika należy. Nie dość, że był mobilny z przodu, nękał cały czas defensywę Piasta, to strzelił dwie bardzo ważne bramki. Jego ocena musi być wysoka - chwalił Jacek Zieliński.
źródło: ruchchorzow.com.pl / niebiescy.pl

Przeczytaj również