Pierwsza bramka... nie ustawiła spotkania
29.10.2016
Wydarzenie
Pogoń lepiej zaczęła drugą połowę meczu i po jej kwadransie wyszła na prowadzenie. "Portowcy" przeprowadzili ładną, szybką akcję przed polem karnym chorzowian, a silnym i precyzyjnym strzałem zza szesnastki popisał się Spas Delev. Ten gol dał 3 punkty szczecinianom i pozwolił im na ucieczkę w tabeli przed "niebieskimi" na dystans sześciu punktów.
Bohater
Spas Delev. Bułgar był trudny do powstrzymania dla defensorów "niebieskich". Dynamiczny, świetnie czujący się w kombinacyjnych atakach gospodarzy i skuteczny pod bramką rywala. To jego zapamięta Libor Hrdlicka jako piłkarza, który pierwszy pokonywał go w meczach polskiej Ekstraklasy.
Rozczarowanie
Ruch tylko 3 minuty cieszył się prowadzeniem w Szczecinie. - Za szybko się cofnęliśmy - komentował jeszcze w przerwie Rafał Grodzicki. Szkoda, bo chorzowianie dobrze weszli w to spotkanie i wydawało się, że gol Niezgody pomoże im ułożyć sobie starcie z "Portowcami"
Pogoń lepiej zaczęła drugą połowę meczu i po jej kwadransie wyszła na prowadzenie. "Portowcy" przeprowadzili ładną, szybką akcję przed polem karnym chorzowian, a silnym i precyzyjnym strzałem zza szesnastki popisał się Spas Delev. Ten gol dał 3 punkty szczecinianom i pozwolił im na ucieczkę w tabeli przed "niebieskimi" na dystans sześciu punktów.
Bohater
Spas Delev. Bułgar był trudny do powstrzymania dla defensorów "niebieskich". Dynamiczny, świetnie czujący się w kombinacyjnych atakach gospodarzy i skuteczny pod bramką rywala. To jego zapamięta Libor Hrdlicka jako piłkarza, który pierwszy pokonywał go w meczach polskiej Ekstraklasy.
Rozczarowanie
Ruch tylko 3 minuty cieszył się prowadzeniem w Szczecinie. - Za szybko się cofnęliśmy - komentował jeszcze w przerwie Rafał Grodzicki. Szkoda, bo chorzowianie dobrze weszli w to spotkanie i wydawało się, że gol Niezgody pomoże im ułożyć sobie starcie z "Portowcami"
Co ciekawego
- Po 18 minutach było 1:0 dla chorzowian. Prowadzenie "niebieskim" dał niezawodny Jarosław Niezgoda, który wbiegł w pole karne Pogoni, utrzymał się przy piłce a potem kopnął nad Dawidem Kudłą. Czwarta bramka 21-latka w czwartym kolejnym spotkaniu.
- Libor Hrdlicka po raz pierwszy w barwach Ruchu skapitulował 3 minuty później. Po dośrodkowaniu Nunesa wyrównał precyzyjnym strzałem głową aktywny od początku Spas Delev. Piłka odbiła się jeszcze od słupka - słowacki golkiper był bez żadnych szans.
- W pierwszej połowie kilka razy było groźnie w polu karnym "niebieskich". W dobrej sytuacji piłkę nad poprzeczką przeniósł Akahoshi. Po dośrodkowaniu Rapy z prawej strony boiska nieznacznie pomylił się Gyursco. Solidnie w bramce spisywał się Hrdlicka, w kilku przypadkach zabrakło "portowcom" ostatniego podania.
- Kwadrans po przerwie na prowadzenie wyszli "Portowcy". Gospodarze "rozklepali" defensywę "niebieskich", ostatnim podaniem popisał się Adrian Frączczak, a swoją drugą bramkę silnym strzałem zdobył Spas Delev
- Pogoń przeważała. Trener Waldemar Fornalik próbował reagować - jeszcze w przerwie wymienił Visnakovsa na Araka, a na nieco ponad kwadrans przed końcem w miejsce Łukasza Surmy wprowadził bardziej ofensywnego Patryka Lipskiego. To jednak Pogoń wciąż częściej gościła pod polem karnym "niebieskich".
- Chorzowianie mieli jednak swoje okazje na remis. W 80 minucie po faulu Rudola na Ćwielongu piłkę metr nad poprzeczką z wolnego przeniósł Lipski. Na 2 minuty przed końcem po dośrodkowaniu Kamila Mazka o centymetry pomylił się "Pepe". Po drugiej stronie kropkę nad "i" mógł postawic Gyursco, ale będąc oko w oko z Hrdlicką przeniósł uderzył niecelnie.
- Libor Hrdlicka po raz pierwszy w barwach Ruchu skapitulował 3 minuty później. Po dośrodkowaniu Nunesa wyrównał precyzyjnym strzałem głową aktywny od początku Spas Delev. Piłka odbiła się jeszcze od słupka - słowacki golkiper był bez żadnych szans.
- W pierwszej połowie kilka razy było groźnie w polu karnym "niebieskich". W dobrej sytuacji piłkę nad poprzeczką przeniósł Akahoshi. Po dośrodkowaniu Rapy z prawej strony boiska nieznacznie pomylił się Gyursco. Solidnie w bramce spisywał się Hrdlicka, w kilku przypadkach zabrakło "portowcom" ostatniego podania.
- Kwadrans po przerwie na prowadzenie wyszli "Portowcy". Gospodarze "rozklepali" defensywę "niebieskich", ostatnim podaniem popisał się Adrian Frączczak, a swoją drugą bramkę silnym strzałem zdobył Spas Delev
- Pogoń przeważała. Trener Waldemar Fornalik próbował reagować - jeszcze w przerwie wymienił Visnakovsa na Araka, a na nieco ponad kwadrans przed końcem w miejsce Łukasza Surmy wprowadził bardziej ofensywnego Patryka Lipskiego. To jednak Pogoń wciąż częściej gościła pod polem karnym "niebieskich".
- Chorzowianie mieli jednak swoje okazje na remis. W 80 minucie po faulu Rudola na Ćwielongu piłkę metr nad poprzeczką z wolnego przeniósł Lipski. Na 2 minuty przed końcem po dośrodkowaniu Kamila Mazka o centymetry pomylił się "Pepe". Po drugiej stronie kropkę nad "i" mógł postawic Gyursco, ale będąc oko w oko z Hrdlicką przeniósł uderzył niecelnie.
Pogoń Szczecin - Ruch Chorzów 2:1 (1:1)
0:1 - Niezgoda 18'
1:1 - Delev 21'
2:1 - Delev 61'
Pogoń: Kudła - Rapa, Fojut, Rudol, Nunes - Delev, Drygas, Matras, Akahoshi, Gyurcso - Frączczak. Trener: Kazimierz Moskal
Ruch: Hrdlicka - Konczkowski, Grodzicki, Kowalczyk, Oleksy - Ćwielong, Surma (73' Lipski), Urbańczyk, Moneta (66' Mazek) - Niezgoda, Visnakovs (46' Arak). Trener: Waldemar Fornalik
Żółte kartki: Moneta (Ruch), Fojut, Rudol (Pogoń)
Sędzia: Paweł Raczkowski
Polecane
Ekstraklasa