Pierścionek czeka na kolejny debiut

17.04.2009
Piotr Pierścionek ponownie zasiądzie na trenerskiej ławce Zagłębia. Po dziewięciu miesiącach, poprowadzi sosnowiczan w wyjazdowym meczu z Kotwicą Kołobrzeg.
Jesienią po porażce z tą właśnie drużyną Pierścionek po raz pierwszy oddał się do dyspozycji zarządu. Wówczas sosnowiczanie przegrali na Stadionie Ludowym 2-3. Spotkanie miało niesamowity przebieg. Z powodu awarii oświetlenia udało się dograć pierwszą połowę, mimo że ledwo co było widać piłkę. Po ponad półgodzinnym oczekiwaniu na naprawę wznowiono mecz. W międzyczasie goście wyrównali, ale Zagłębie za sprawą Rafała Bałeckiego wyszło na prowadzenie. W doliczonym czasie gry gospodarze dali sobie jednak wbić dwie bramki i ostatecznie zeszli z boiska pokonani.

Po tym meczu Pierścionek chciał zrezygnować z prowadzenia drużyny, ale zarząd odrzucił jego dymisję. Tydzień później Zagłębie przegrało kolejny mecz - 4-5 z Gawinem Królewska Wola - i wówczas jego przygoda z ekipą z Sosnowca dobiegła końca.

- Nie myślę przed jutrzejszym starciem w kategoriach rewanżu czy zemsty. Nie ma co wracać do jesieni. Jestem ponownie w klubie, bo uznałem, że skoro zwrócono się do mnie o pomoc, to nie mogę odmówić. Chłopcy byli zdołowani na pierwszych zajęciach, ale widać, że doszli do siebie. Są głodni zwycięstw i ciężko pracują na treningach. Przed meczem wyjechaliśmy na zgrupowanie. Potrzeba im trochę wyciszenia. To nie jest tak, że oni zapomnieli, jak się gra w piłkę. Trzeba się wziąć w garść i udowodnić swoją wartość. Na wpadki już nie można sobie pozwolić - podkreśla nowy-stary trener Zagłębia.
autor: Krzysztof Polaczkiewicz

Przeczytaj również