Piękna parada Gąsińskiego nie da mu miejsca pierwszym składzie
14.03.2010
Gąsiński wybronił kilka trudnych strzałów. Szczególnie efektowna była ta interwencja, w której wykazał się umiejętnościami akrobatycznymi. Piłka zmierzała w okienko po próbie Sebastiana Szałachowskiego. - On chyba źle trafił w futbolówkę, że tak pofrunęła. Ta sytuacja dodała mi pewności - przyznał Gąsiński, który udowodnił tym samym, że nowicjuszem w ekstraklasie nie jest. Mecz z Legią był jego dziesiątym w elicie. - Mam nadzieję, że dałem sztabowi trenerskiemu dużo do myślenia - uśmiechnął się po spotkaniu 27-latek, który zastąpił między słupkami Skabę, bo ten nie mógł zagrać ze względu na zapis w umowie (w Bytomiu gra na zasadzie wypożyczenia z Legii).
- Uważam, że teraz tylko Juraj Balaż, który nie jest w pełni formy, ma mniejsze szanse na "wskoczenie" do bramki. Wojtek Skaba i Szymon mają równe szanse. Będą się o miejsce starali w tym tygodniu na treningach - ocenił trener Jurij Szatałow.
Gąsiński błędów się jednak nie ustrzegł. Szczególnie groźnie było po jednym z rzutów rożnych, kiedy rozminął się z piłką. - Spóźniłem się z interwencją. Uratowali mnie obrońcy, ale tak to ma właśnie wyglądać. Musimy się wspomagać - podkreślił debiutant w bramce Polonii. W samej końcówce znów niepewnie wyszedł z bramki i ponownie piłkę sprzed linii wybijał jego kolega.
Najpewniej więc sprawdzi się scenariusz, który miał miejsce jesienią. Balaż dobrze zagrał z Legią, lecz potem bronił znów Skaba. - W następnym spotkaniu do bramki wejdzie Wojtek - już teraz zapowiedział Mirosław Dreszer, szkolący w Bytomiu bramkarzy.
- Uważam, że teraz tylko Juraj Balaż, który nie jest w pełni formy, ma mniejsze szanse na "wskoczenie" do bramki. Wojtek Skaba i Szymon mają równe szanse. Będą się o miejsce starali w tym tygodniu na treningach - ocenił trener Jurij Szatałow.
Gąsiński błędów się jednak nie ustrzegł. Szczególnie groźnie było po jednym z rzutów rożnych, kiedy rozminął się z piłką. - Spóźniłem się z interwencją. Uratowali mnie obrońcy, ale tak to ma właśnie wyglądać. Musimy się wspomagać - podkreślił debiutant w bramce Polonii. W samej końcówce znów niepewnie wyszedł z bramki i ponownie piłkę sprzed linii wybijał jego kolega.
Najpewniej więc sprawdzi się scenariusz, który miał miejsce jesienią. Balaż dobrze zagrał z Legią, lecz potem bronił znów Skaba. - W następnym spotkaniu do bramki wejdzie Wojtek - już teraz zapowiedział Mirosław Dreszer, szkolący w Bytomiu bramkarzy.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów