Pięciu zawodników ucierpiało w Rybniku przez niebezpieczny tor!

05.05.2010
Ronnie Jamroży z RKM-u ROW ma założonych 10 szwów na ręce, Rafał Fleger złamał główkę obojczyka, poobijani są Sławomir Pyszny i Andrej Karpow, zaś kość śródstopia złamał zawodnik z Grudziądza.
Wydaje się, że sędzia Józef Piekarski nie powinien w ogóle dopuścić do tego spotkania. Nawierzchnia toru była niebezpieczna dla zdrowia zawodników. - Na powierzchni toru była 10 centymetrowa warstwa mazi, dlatego arbiter nakazał ubijanie i równanie toru - wyjaśnia menedżer rybnickiej drużyny Dariusz Momot. - Zawodnicy gości początkowo odmawiali startu, potem jednak nagle zmienili zdanie i dobrze na tym wyszli.

Rybniczanie przygotowali na to spotkanie przyczepny tor, nie przewidzieli jednak opadów deszczu, które zamieniły nawierzchnię w grzęzawisko. Mecz z GTŻ był swoistą "corridą", walką zawodników nie z rywalem, a torem.
źródło: Dziennik Zachodni

Przeczytaj również