"Pięć-sześć tysięcy fanów na trybunach to będzie ogromny bodziec"
Defensor w wywiadzie dla "Sportu" powiedział, że zgrupowanie w Hiszpanii, z którego Piast wrócił w poniedziałek, to swego rodzaju nagroda dla drużyny... za którą jednak piłkarze powinni się odwdzięczyć. - Przed sezonem ani ja, ani nikt wokoło nie sądził, że wystartujemy tak udanie i na koniec rundy będziemy na czwartym miejscu. Można powiedzieć, że nagrodą za ten dobry wynik było zgrupowanie w Hiszpanii. Gdybyśmy po jesieni mieli sporą stratę do miejsc premiowanych awansem, pewnie byśmy tam nie pojechali... Dlatego dzisiaj w szatni panuje przekonanie, że musimy ze swojej szansy skorzystać.
Krzycki mówi także, że nauczony doświadczeniami z poprzedniego sezonu, stara się podejść do rundy rewanżowej z większym dystansem, ale pozostaje optymistą. Piłkarz Piasta uważa, że atutem gliwiczan w walce o awans będzie atut własnego boiska, bowiem Piast większość meczów drugiej części sezonu rozegra na swoim nowym stadionie. - Są tacy, którzy mówią, że tak duża liczba meczów u siebie wcale nie musi być atutem, bo kiedy zdarzy się wpadka, to lepiej jechać na wyjazd. Ja tak na to nie patrzę, wiele drużyn chciałoby by być na naszym miejscu. Zdaję sobie oczywiście sprawę, że o komplet widzów na każdym meczu nie będzie łatwo, ale pięć-sześć tysięcy fanów na trybunach to już będzie dla nas ogromny bodziec.